
Niebezpieczne chwile przeżyli uczniowie i pracownicy Szkoły Podstawowej w Mikołajkach Pomorskich, gdzie w czwartek (5 lutego) przed południem doszło do pożaru sadzy w kominie. Choć tego rodzaju zdarzenia rzadko kończą się poważnymi wypadkami, ogień wciąż stanowi potencjalne zagrożenie, zwłaszcza w placówce z dziećmi. Dzięki szybkiej ewakuacji i interwencji strażaków wszyscy byli bezpieczni, a władze gminy wydały komunikat informujący o koniecznych zmianach w funkcjonowaniu szkoły.
Ewakuacja i działania służb
Pożar sadzy w kominie wykryto około godziny 11:30. Natychmiast przystąpiono do ewakuacji – 110 uczniów oraz 10 członków personelu znalazło schronienie w sąsiednim budynku szkoły. Straż pożarna oraz personel szkoły sprawnie opanowali sytuację, a Urząd Gminy w Mikołajkach Pomorskich podkreślił, że nikt nie ucierpiał i wszystkie dzieci pozostają pod opieką nauczycieli i pedagogów.
Po ugaszeniu ognia strażacy dokładnie sprawdzili komin i pomieszczenia przyległe, by upewnić się, że pożar nie może się ponownie rozprzestrzenić. Na miejscu obecny był również patrol policji.
Zmiany w organizacji zajęć
Wyłączenie systemu grzewczego w budynku spowodowało spadek temperatury poniżej 18°C – minimalnej dopuszczalnej wartości w salach lekcyjnych. W związku z tym dyrekcja szkoły wprowadziła tymczasowe zmiany w organizacji nauki:
– Lekcje będą prowadzone w drugim budynku szkoły.
– W razie potrzeby dodatkowe zajęcia odbędą się w salach udostępnionych przez Gminne Centrum Kulturalno-Biblioteczne.
Rodzice na bieżąco otrzymują informacje poprzez dziennik elektroniczny oraz stronę internetową szkoły.
Taka reakcja pokazuje, jak ważne jest szybkie działanie służb i personelu szkoły, by zapewnić bezpieczeństwo dzieciom w nagłych sytuacjach.
dziennikbaltycki.pl