
W polskich lasach pojawiły się pierwsze kurki. Choć na prawdziwy wysyp grzybów trzeba jeszcze poczekać, grzybiarze już wracają z lasów z pełnymi koszykami. Najwięcej sygnałów o zbiorach napływa z północnej części kraju.
Sezon na kurki powoli nabiera rozpędu. Jak wskazują grzybiarze, pierwsze zbiory mają na razie charakter lokalny i w dużej mierze zależą od warunków pogodowych, przede wszystkim od ilości opadów.
Jak podkreśla mykolog Marek Snowarski, obecnie najwięcej kurek można znaleźć na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz w województwie kujawsko-pomorskim.
– Nie jest to wielki wysyp, ale kurki są od Pomorza po warmińsko-mazurskie i kujawsko-pomorskie – ocenił ekspert.
Mniej optymistycznie wygląda sytuacja w centralnej Polsce.
– W województwie mazowieckim grzyby częściej pojawiają się jedynie na północy regionu. W pozostałych częściach kraju występują rzadko i bardzo lokalnie. Sytuacja jest jednak dynamiczna, dlatego warto uważnie śledzić warunki w lasach – zaznaczył Marek Snowarski.
Ile kosztują kurki?
Pierwsze kurki pojawiły się już także w internetowych ogłoszeniach sprzedaży. Ceny różnią się w zależności od regionu.
Wśród dostępnych ofert można znaleźć m.in.:
- Świerzbno (woj. wielkopolskie) – 45 zł za kilogram,
- Człuchów (woj. pomorskie) – 35 zł za kilogram,
- woj. mazowieckie – 15 zł za pojemnik o wadze 0,5 kg lub 300 zł za 15 litrów grzybów.
Jeśli pogoda dopisze i w najbliższych dniach pojawią się kolejne opady deszczu, grzybiarze spodziewają się, że sezon na kurki nabierze tempa również w innych regionach Polski.
finanse.wp.pl