Zagraniczne tablice poza zasięgiem fotoradarów? System ma poważną lukę

Fot. Facebook/CANARD

W czerwcu uruchomiono kolejne odcinkowe pomiary prędkości na drogach ekspresowych S17 oraz S19. Na razie nie wiadomo, ile wykroczeń zarejestrowały nowe urządzenia, jednak już dziś wiadomo, że nie wszyscy kierowcy są narażeni na takie same konsekwencje. Problem dotyczy przede wszystkim pojazdów zarejestrowanych poza Unią Europejską, w tym samochodów z ukraińskimi tablicami.

Przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich uczestników ruchu, niezależnie od obywatelstwa. Funkcjonariusze policji mogą zatrzymać do kontroli zarówno Polaków, jak i cudzoziemców, a w razie popełnienia wykroczenia nałożyć mandat. Inaczej wygląda jednak sytuacja w przypadku automatycznych systemów kontroli prędkości, które nieustannie pojawiają się na kolejnych odcinkach polskich dróg.

Nowe odcinki pod kontrolą

W czerwcu do sieci odcinkowych pomiarów prędkości dołączyły dwa nowe fragmenty tras o dużym natężeniu ruchu. Od 8 czerwca kierowcy są kontrolowani na S17 między Markuszowem a Chrząchówkiem, natomiast od 24 czerwca system działa również na obwodnicy Lublina w ciągu S19, pomiędzy węzłami Lublin Węglin i Lublin Sławinek. Takie rozwiązania funkcjonują także m.in. na drodze wojewódzkiej nr 801 oraz na drodze krajowej nr 82.

Doświadczenia kierowców pokazują, że odcinkowe pomiary skutecznie skłaniają do przestrzegania ograniczeń prędkości. Przekroczenie dopuszczalnej średniej prędkości oznacza możliwość otrzymania wezwania wraz z dokumentacją fotograficzną. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa trafia do sądu.

Kierowcy spoza UE trudni do ukarania

Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego skuteczność krajowego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem wynosi obecnie około 46 procent. W pozostałych przypadkach nie udaje się ustalić osoby odpowiedzialnej za wykroczenie.

Znaczną część takich spraw stanowią kierowcy pojazdów zarejestrowanych poza Unią Europejską. Jak wyjaśnia GITD, w przypadku samochodów z krajów takich jak Ukraina nie istnieją odpowiednie porozumienia międzynarodowe umożliwiające ustalenie właściciela pojazdu.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli system zarejestruje przekroczenie prędkości przez auto na ukraińskich tablicach, polskie służby często nie mają możliwości dotarcia do danych właściciela. Takie pojazdy nie figurują bowiem w Centralnej Ewidencji Pojazdów, przez co ustalenie sprawcy oraz doręczenie mandatu staje się niemożliwe.

Dziesiątki tysięcy wykroczeń bez finału

Skala problemu jest znacząca. W ubiegłym roku urządzenia rejestrujące wykroczenia odnotowały blisko 120 tysięcy naruszeń przepisów popełnionych przez kierowców spoza Unii Europejskiej. Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy, którzy odpowiadali za ponad 77 tysięcy przypadków. Kierowcy z Białorusi dopuścili się około 7,4 tysiąca wykroczeń, natomiast pojazdy z rosyjskimi tablicami pojawiały się sporadycznie.

Spośród wszystkich tych spraw wystawiono jedynie nieco ponad 3,4 tysiąca mandatów. Nie wiadomo jednak, jaka część z nich została rzeczywiście opłacona.

Inne kraje stosują bardziej stanowcze rozwiązania

Niektóre państwa wypracowały skuteczniejsze metody egzekwowania należności od zagranicznych kierowców. W Czechach służby mogą zatrzymać pojazd, jeśli w systemie widnieją nieuregulowane mandaty przypisane do jego właściciela.

Podobne rozwiązania sugerują także eksperci. Dziennikarz motoryzacyjny Łukasz Zboralski zwraca uwagę, że do kontroli można wykorzystać kamery działające na przejściach granicznych. Jego zdaniem system powinien automatycznie sprawdzać, czy pojazd przekraczający granicę ma nieopłacone mandaty, a ich uregulowanie mogłoby stać się warunkiem wjazdu lub wyjazdu z kraju.

Urzędnicy liczą na zmiany prawa

Główny Inspektorat Transportu Drogowego przyznaje, że obecne przepisy znacząco utrudniają skuteczne ściganie sprawców wykroczeń. Dlatego instytucja oczekuje zmian legislacyjnych przygotowywanych przez Ministerstwo Infrastruktury.

Nowe regulacje mają uprościć prowadzenie postępowań oraz zwiększyć skuteczność egzekwowania kar. Celem projektowanych rozwiązań jest przede wszystkim zapewnienie większej nieuchronności odpowiedzialności za naruszenia przepisów, co ma przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa na drogach.

Nie tylko mandaty pozostają problemem

Kwestia bezpieczeństwa nie ogranicza się wyłącznie do przestrzegania limitów prędkości. Równie istotny jest stan techniczny pojazdów. Obecnie kierowcy samochodów zarejestrowanych poza Unią Europejską nie zawsze podlegają obowiązkowi wykonywania badań technicznych na takich zasadach jak właściciele pojazdów zarejestrowanych w Polsce.

Jednocześnie polscy kierowcy popełniający wykroczenia w wielu państwach Europy Zachodniej bez problemu otrzymują mandaty dzięki sprawnie funkcjonującej międzynarodowej wymianie danych. Pokazuje to, że współpraca transgraniczna jest możliwa, choć obecnie nie obejmuje wszystkich państw spoza Unii Europejskiej.

dziennikwschodni.pl

Zagraniczne tablice poza zasięgiem fotoradarów? System ma poważną lukę

Atak na policjantów na warszawskim Ursynowie. Napastnik usłyszał trzy zarzuty

Awantura na pokładzie samolotu z Wrocławia do Chorwacji. Interweniowała Straż Graniczna

Rewolucja w rehabilitacji. Ministerstwo Zdrowia zapowiada ważne zmiany dla pacjentów

Ukrainiec wydalony z Polski. Złamał sądowy zakaz i nie opuścił kraju

Pięć aut spłonęło na parkingu w Poznaniu. Policja zatrzymała chłopców w wieku 8–12 lat

Przez lata wymykał się policji. Domniemany organizator zbrojnego napadu w Rabce-Zdroju zatrzymany po 10 latach

Polski eksport drewna do Chin wyraźnie zmalał. Coraz więcej surowca zostaje w kraju

Milionowa wygrana w Lotto! Zwycięzca wzbogacił się o ponad 6 mln zł

Odszedł Tadeusz Baranowski. Wybitny autor komiksów urodzony w Zamościu miał 81 lat

Śląskie zakłady zbrojeniowe z gigantycznymi kontraktami. Sprzęt wart miliardy trafi do Wojska Polskiego

Artystyczny autobus zawita do Lublina. Przed mieszkańcami dzień pełen kultury i wieczorna impreza pod chmurką

Narkotyki ukryte w food trucku. Policja zatrzymała 37-latka i zabezpieczyła niebezpieczne przedmioty

Bohaterska akcja na Jeziorze Błędno. Policjant i ratownicy WOPR uratowali osiem osób

PKO BP ostrzega przed „Rekłamami”. Tak cyberprzestępcy wyłudzają pieniądze

Kim jest prezes NFZ? Filip Nowak znalazł się w centrum politycznej burzy

Nielegalna fabryka tytoniu zlikwidowana. Zabezpieczono towar wart 15 mln zł

Chwycił kobietę za pierś, a potem do niej strzelał. Policja publikuje wizerunek podejrzewanego

Pasażerowie PKP Intercity wysadzeni w środku nocy w Austrii

Ruszył proces po strzelaninie pod Lublinem. Padło co najmniej 20 strzałów, oskarżonym grozi do 20 lat więzienia

Tragiczny wypadek pod Tarnowskimi Górami. Mercedes uderzył w drzewo, zginęło dwóch młodych mężczyzn

Najmniejsze uzdrowisko Dolnego Śląska zachwyca spokojem. Kawę wypijesz tu w dawnym kościele

Zapadlisko w centrum Olkusza. Ziemia osunęła się przy przejeździe kolejowym

Otwarto jedyne strzeżone kąpielisko nad Zalewem Sulejowskim. Ratownicy apelują o rozwagę

Śmiertelnie potrącił rowerzystę i uciekł. Zatrzymano 40-letniego obywatela Ukrainy

Autobus wpadł do przejścia podziemnego przy Dworcu Zachodnim. W sieci pojawiło się nagranie

Kongres Świadków Jehowy zakończył się na Stadionie Śląskim. W Chorzowie zgromadził około 30 tys. uczestników

Problemy z pamięcią? To nie zawsze demencja. Neurolog wskazuje najczęstszy niedobór

Nocny pościg za 15-latkiem pod Chełmem. Nastolatek staranował radiowóz i trafił do szpitala