
Ćwiczenia „Żelazna Brama 25”, będące częścią szerzej zakrojonego programu „Żelazny Obrońca 25”, dobiegły końca. Wzięły w nich udział dziesiątki tysięcy żołnierzy, w tym sojusznicy z NATO, a także najnowszy sprzęt wojskowy. Główną rolę odegrała 18. Dywizja Zmechanizowana, odpowiadająca m.in. za bezpieczeństwo wschodniej granicy sojuszu.
Celem manewrów było sprawdzenie gotowości bojowej, rozwinięcie zdolności obronnych i współpracy między rodzajami sił zbrojnych oraz pokazanie, że wojsko jest w stanie skutecznie odstraszać potencjalnych agresorów. Ćwiczenia były nie tylko efektywne, lecz także efektowne.
Manewry na lądzie, morzu i w cyberprzestrzeni
Operacje odbywały się na poligonach w Orzyszu czy Nowej Dębie, ale również na Bałtyku, w przestrzeni powietrznej oraz w cyberświecie. Sprawdzano działanie systemów dowodzenia, artylerii, wojsk pancernych i obrony powietrznej. Wykorzystano nowoczesny sprzęt, w tym pojazdy wprowadzone do armii w ostatnich latach.
Wojsko przemieszczało się zarówno koleją, jak i drogami w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim i mazowieckim. Transport wojskowych kolumn był uzgadniany z władzami samorządowymi i policją.
Łącznie w ćwiczeniach uczestniczyło około 30 tysięcy żołnierzy. Dowództwo Generalne RSZ i Sztab Generalny Wojska Polskiego nadzorowały przebieg manewrów. Podkreślano, że ćwiczenia nie były wymierzone przeciwko żadnemu państwu.
„Żelazna Brama” jako test zdolności bojowych
W komunikacie podsumowującym czytamy:
„Żelazna Brama 25 to próba współdziałania wielu rodzajów wojsk. Ćwiczyliśmy mobilność stanowisk dowodzenia, integrację działań artylerii, lotnictwa i rozpoznania. Nasi żołnierze potwierdzili, że są znakomicie przygotowani i zdolni do działania we wszystkich domenach – razem z sojusznikami”.
Swoje podsumowanie opublikował także 18. Pułk Przeciwlotniczy z Zamościa:
„Od Podkarpacia po Mazury działaliśmy na niespotykaną dotąd skalę. Nasze zestawy ‘Poprad’ osłaniały przeprawy wojsk lądowych, budując skuteczną barierę obrony przed zagrożeniami z powietrza. Każdy system i każdy żołnierz miał precyzyjnie określone zadanie”.
kurierlubelski.pl