81 lat temu Niemcy utworzyli w Brzeszczach podobóz KL Auschwitz

PAP/Zbigniew Meissner
Pomnik Ofiar w parku miejskim w Brzeszczach.

W 81. rocznicę utworzenia przez Niemców podobozu Jawischowitz, który należał do kompleksu KL Auschwitz, lokalna społeczność Brzeszcz upamiętniła jego ofiary. W podobozie tym zginęło kilka tysięcy osób. We wtorek wieńce złożono przy pomniku ofiar na terenie dawnego podobozu.

„Mija 81 lat od przybycia pierwszych 150 więźniów z niemieckiego obozu Auschwitz do podobozu Jawischowitz. Byli to Żydzi z Francji. Po raz pierwszy w niemieckim systemie obozowym wykorzystano więźniów do przymusowej pracy pod ziemią” – powiedziała szefowa brzeszczańskiej Fundacji Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau Agnieszka Molenda-Kopijasz.

Jak podkreśliła, mówiąc o niemieckim KL Auschwitz większość ma na myśli główne obozy w Oświęcimiu i Brzezince, a o podobozach, których istniała ogromna sieć, rzadko się wspomina. „Tu znajduje się jeden z nich. Dziś KL Auschwitz – Jawischowitz to Miejsce Pamięci. Po podobozie zachował się jedynie oryginalny budynek łaźni obozowej i betonowa latarnia w miejscu placu apelowego. Fundacja opiekuje się tymi reliktami” – wskazała.

Obok reliktów stoją kopie betonowych figur przedstawiających robotników, które wykonane zostały w 1944 r. na zlecenie Niemców przez więźnia Jacquesa Markiela. Oryginały obecnie znajdują się w Muzeum Auschwitz. Na terenie dawnego obozu w 1983 r. odsłonięty został monument upamiętniający ofiary.

Według historyków z Muzeum Auschwitz, tuż po zajęciu Polski przez Niemców w 1939 r. majątek państwowy został zajęty przez okupanta i z początkiem 1940 r. Państwowa Kopalnia Węgla Kamiennego Brzeszcze Jawiszowice przeszła pod zarząd niemiecki. Na początku 1942 r. Niemcy, chcąc zwiększyć zatrudnienie w kopalni, wybudowali baraki dla robotników przymusowych. W połowie roku podpisano umowę z SS, na podstawie której pobliski obóz Auschwitz miał dostarczyć do Brzeszcz 6 tys. więźniów.

W lipcu 1942 r. nadzór nad powstającym podobozem przejęła komendantura Auschwitz. Został przystosowany do osadzenia więźniów. Powstało między innymi ogrodzenie z podwójnego rzędu drutów kolczastych, a także wieże strażnicze. W 1944 r. podobóz osiągnął maksymalny stan liczbowy – ponad 2,5 tys. osób. Byli to więźniowie pochodzący z krajów okupowanej Europy – Polski, Francji, Holandii, Czech, Słowacji, Włochy, Belgii, Węgier, Jugosławii, Rosji, Austrii, Ukrainy, Niemiec. W 95 proc. byli to Żydzi.

Warunki w obozie były bardzo ciężkie. Panowała wysoka śmiertelność. Niezdolni do pracy najczęściej byli mordowani w komorach gazowych lub dosercowym zastrzykiem fenolu. Stan liczbowy był uzupełniany nowymi transportami z obozu głównego. Nie jest dokładnie ustalona liczba ofiar podobozu Jawischowitz, ale pochłonął on życie kilku tysięcy więźniów, z czego co najmniej 2 tys. ludzi zginęło tylko z samych przeprowadzanych w obozie selekcji.

Molenda-Kopijasz podkreśliła, że pomimo groźby kary śmierci więźniom pomagali mieszkańcy Brzeszcz i Jawiszowic. „Dostarczali im żywność i lekarstwa, przenosili korespondencje i pomagali w ucieczkach. Górnicy często wykonywali za nich pracę i dzielili się swoim jedzeniem” – powiedziała.

18 i 19 stycznia 1945 r. ok. 1,9 tys. więźniów zostało popędzonych przez Niemców na zachód. W obozie pozostało kilkudziesięciu więźniów, których 27 stycznia oswobodzili żołnierze sowieccy. (PAP)

Niecodzienna sytuacja w Krakowie. Dzik zatrzymał ruch tramwajowy

Policja ostrzega przed oszustami podszywającymi się pod banki

Petardy, jajka i zniszczone auto. Nastolatkowie terroryzowali rodzinę w Pile

Zabytkowy dworzec kolejowy w Dęblinie czeka na odnowienie

Pałac Krzysztofa Rutkowskiego na sprzedaż. Były detektyw szuka nabywcy dla historycznej rezydencji

Łotwa alarmuje: eskalacja wojny hybrydowej na granicach Unii Europejskiej

Miny morskie i ich neutralizacja. Rola polskich sił morskich w działaniach NATO

Nielegalny biznes odzieżowy za blisko 10 mln zł rozbity. Akcja Krajowej Administracji Skarbowej

Pokrzywdzony w kolizji trafił do więzienia. Policja odkryła to na miejscu zdarzenia

Obraz z wojennego rejestru strat odnaleziony po 80 latach w Katowicach. Trwa śledztwo

Tragedia w Ustce. W spalonym kamperze znaleziono ciało kobiety

Order Virtuti Militari łódzkiego oficera na aukcji. Instytut Pamięci Narodowej domaga się zwrotu

Trzech Polaków w areszcie na Słowacji po wysadzeniu bankomatu. Czy mają powiązania z napadami w Zakopanem?

Samochód w rzece pod Wrocławiem. Kierowca zniknął przed przyjazdem ratowników

Pierwsze jajo w gnieździe sokołów w Lublinie – początek sezonu lęgowego

Ponad 90 kg narkotyków na działce w Buku – 47-latek w areszcie

Potrącenie pieszej w Lęborku – 20-latek najechał kobiecie na stopę

Nalot w Lublinie – zabezpieczono nielegalne automaty do gier hazardowych

Dach kamienicy przy Al. Piłsudskiego w Łodzi zawalił się

Niezwykłe znalezisko przy plaży w Mikoszewie. Z Bałtyku wyłowiono bursztyn w kształcie ryby

Fałszywe zamówienia w Krakowie. Restauratorzy zmagają się z kosztownym problemem

Alarm na Jazie Opatowickim. Kobieta postawiła na nogi ratowników WOPR

Czy media społecznościowe szkodzą młodym? Eksperci wskazują zagrożenia i możliwe rozwiązania

Ognisko wirusowego zapalenia wątroby w poznańskim szpitalu. Lekarze przypominają o higienie

Szklany basen nad stokiem w Beskidach. Powstaje niezwykła atrakcja z podgrzewaną wodą

Stłuczka na parkingu komendy. Policjant uderzył w radiowóz podczas parkowania

90 lat kolejki na Kasprowy Wierch. Pionierska inwestycja, która zmieniła Tatry

Zaginiony senior odnaleziony w lesie. W akcji pomógł dron i nowy pojazd strażaków

Agresywny kierowca zaatakował funkcjonariusza na granicy. W aucie ukrył ponad tysiąc paczek papierosów