
Dom dziecka w Tomisławicach (pow. sieradzki). Do placówki w nocy z 9 na 10 bm. wszedł 19-letni napastnik, który następnie zaatakował ostrym narzędziem 10 osób.
Technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora nadal zbierają ślady w domu dziecka w Tomisławicach (Łódzkie) oraz na posesji w pobliskiej wsi, w której mieszkał podejrzewany o zabójstwo 16-letniej podopiecznej placówki. W wyniku ataku nożownika do szpitala trafiło pięć osób. 16-letnia Oliwia zmarła.
Atak nożownika w placówce opiekuńczo-wychowawczej w Tomisławicach w gminie Warta w powiecie sieradzkim miał miejsce w nocy we wtorek. 19-letni napastnik śmiertelnie ugodził nożem 16-letnią Oliwię oraz ranił 10 innych osób.
Policjanci we wtorek przed południem cały czas pracowali na miejscu ataku nożownika. Używali najnowszego sprzętu, jaki jest w dyspozycji śledczych, w tym skanera 3D.
Piętrowy dom dziecka, przypominający szkołę nadal zabezpieczony jest policyjną taśmą. Na terenie należącym do placówki widać było ubranych w białe kombinezony techników kryminalistyki, którzy zbierali ślady i mają odtworzyć przebieg zdarzeń z wtorkowego późnego wieczora.
Napastnikiem okazał się 19-letni mieszkaniec sąsiedniej wsi, oddalonej od domu dziecka o ok. 2 kilometry. Daniel M. wszedł do pokoju 16-latki przez okno. Nastolatkowie znali się, byli wcześniej parą a motywem zbrodni mógł być zawód miłosny. Napastnik został zatrzymany około godzinę po ataku w swoim domu. Nie był wcześniej notowany przez policję. W chwili zatrzymania sprawca był trzeźwy, pobrano od niego krew do badań na obecność narkotyków oraz środków odurzających.
Pozostałym podopiecznym domu dziecka jest udzielane wsparcie psychologiczne.
W chwili ataku w domu przebywało 13 osób, w tym opiekunka. (PAP)