
Krynica-Zdrój, Białka Tatrzańska oraz Kasprowy Wierch to trzy miejsca, gdzie wciąż można jeździć na nartach lub snowboardzie. Niskie temperatury oraz lokalne opady śniegu umożliwiają wykorzystanie armatek śnieżnych, produkcję świeżego śniegu i utrzymanie tras narciarskich. Na terenie Sądecczyzny jedynie jedna stacja narciarska jest nadal czynna, pozostałe ośrodki nie poradziły sobie z nadejściem wiosny.
Sezon zimowy w tym roku wydaje się być krótki, ale intensywny. Mimo trudności z pogodą, pracownicy na Jaworzynie Krynickiej starają się zapewnić narciarzom możliwość korzystania z warunków, jakie przynosi zima. Chłodniejsza pogoda i lekkie opady śniegu pozwalają na dośnieżanie tras nr 3 i 7 na Jaworzynie Krynickiej w godzinach 9-15.30. Warstwa śniegu wynosi od 20 do 40 cm.
– Warunki są trudne ze względu na wilgotność powietrza i opady deszczu. Mimo to, udało nam się dośnieżyć trasy korzystając z mrozu. Należy jednak pamiętać, że warunki są wymagające z powodu odwilży – podkreślają pracownicy ośrodka. Ze względu na warunki pogodowe, obniżono ceny karnetów, zarówno dziennych, jak i godzinowych. Ośrodek planuje zakończyć sezon narciarski po Wielkanocy. Na Podtatrzu możliwe jest jeżdżenie na nartach tylko w dwóch miejscach – w Białce Tatrzańskiej i na Kasprowym Wierchu w Tatrach. W Białce działa ośrodek narciarski Kotelnica Białczańska oraz Bania Ski. Na Kotelnicy czynne są cztery wyciągi krzesełkowe i jeden orczyk, natomiast w Bania Ski narciarze mogą skorzystać z jednego wyciągu krzesełkowego i orczyka.
Ośrodek na pewno będzie działał do niedzieli 24 marca. Co będzie dalej, zdecydujemy w piątek 22 marca – informują na Kotelnicy Białczańskiej. W Tatrach nadal można korzystać z tras narciarskich w dolinach Gąsienicowej i Goryczkowej. Kasprowy Wierch z pewnością będzie miał wystarczającą ilość śniegu, aby przyjąć narciarzy podczas nadchodzących świąt Wielkanocy. W poprzednich latach trasy narciarskie w Tatrach działały aż do długiego weekendu majowego.
gazetakrakowska.pl