
Mógł wywołać tragedię, jednak na szczęście żadna osoba nie ucierpiała w pożarach, które spowodował. 44-letni mieszkaniec Lublina może zostać skazany nawet na 10 lat więzienia za stworzenie zagrożenia i ogromne straty.
Policja poinformowała dzisiaj o ustaleniu i zatrzymaniu podpalacza, który w połowie kwietnia podkładał ogień na klatkach schodowych bloków na Czechowie. Ogromne straty materialne, wycenione na około 450.000 złotych, zostały spowodowane przez podpalenia. Policjanci z 5. Komisariatu pracowali nad ustaleniem sprawcy, przesłuchując mieszkańców, zabezpieczając ślady i monitoring. Dzielnicowy ostatecznie ustalił, że za podpaleniami stoi 44-letni mężczyzna.
Podpalacz został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz wielkich strat materialnych. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na trzy miesiące. Za swoje czyny może mu grozić do 10 lat pozbawienia wolności.
dziennikwschodni.pl