Palenie gałęzi na własnej działce. Sprawdź, jakie kary grożą za łamanie przepisów

Fot. Depositphotos
Zdjęcie ilustracyjne.

Wraz z nadejściem wiosny wielu właścicieli działek porządkuje ogrody i działki, pozbywając się liści, trawy czy gałęzi. Warto jednak pamiętać, że spalanie takich odpadów może być niezgodne z prawem i grozić wysoką karą. Mandat może wynieść nawet 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może sięgnąć 5 tys. zł.

Przepisy dotyczące gospodarowania odpadami jasno wskazują, że spalanie odpadów zielonych na prywatnych posesjach jest zabronione. Dotyczy to m.in. liści, skoszonej trawy czy gałęzi.

Zakaz wynika zarówno z przepisów dotyczących gospodarki odpadami, jak i regulacji przeciwpożarowych. W praktyce oznacza to, że odpady zielone powinny być przekazywane do systemu odbioru odpadów komunalnych funkcjonującego w danej gminie.

Kiedy spalanie może być dopuszczalne

Od tej zasady istnieją jednak wyjątki. W miejscach, gdzie nie funkcjonuje zorganizowany system odbioru bioodpadów, lokalne władze mogą dopuścić ich spalanie. Warunkiem jest jednak to, aby nie powodowało ono zagrożenia dla zdrowia ludzi ani bezpieczeństwa publicznego.

W takich przypadkach kluczowe znaczenie mają lokalne przepisy oraz harmonogramy odbioru odpadów obowiązujące w danej gminie.

Mandat nawet do 5 tysięcy złotych

Osoby, które mimo zakazu spalają odpady zielone na swojej działce, muszą liczyć się z konsekwencjami. Straż miejska lub policja mogą nałożyć mandat w wysokości do 500 zł.

Jeśli sprawa trafi do sądu, kara grzywny może wynieść nawet 5 tys. zł. Dodatkowe konsekwencje mogą pojawić się w sytuacji, gdy ogień wymknie się spod kontroli i doprowadzi do pożaru lub innych strat.

Co zamiast spalania?

Alternatywą dla spalania odpadów zielonych jest ich kompostowanie lub oddanie do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). W wielu gminach organizowane są także sezonowe zbiórki liści, trawy i gałęzi.

Właściciele działek powinni jednak pamiętać, że również kompostowniki muszą być ustawione zgodnie z obowiązującymi przepisami. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury kompostowniki o pojemności od 10 do 50 m³ powinny znajdować się w odległości co najmniej 7,5 metra od granicy sąsiedniej działki.

Sąsiad może zgłosić problem

Jeśli kompostownik powoduje uciążliwości – na przykład nieprzyjemne zapachy – sąsiad może podjąć kroki prawne. W takiej sytuacji możliwe jest wystąpienie z pozwem cywilnym o zaniechanie tzw. immisji, czyli negatywnych oddziaływań pochodzących z sąsiedniej nieruchomości.

W praktyce oznacza to, że nawet przy legalnym kompostowaniu warto zadbać o to, aby nie powodowało ono uciążliwości dla osób mieszkających w pobliżu.

wp.pl

Łódź chce zakazu „małpek”

Odwołany koncert Kanye West w Polsce. Politycy reagują ostro

Gigantyczna przeprawa nad Odrą coraz bliżej ukończenia. Nowy most zmieni komunikację na Śląsku

Naćpany kierowca uciekał przed policją. Prokuratura chce skazania bez procesu

Zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Trzy nieudane próby i konieczny powrót na kurs

23-latek z Lublina wpadł z narkotykami. Sąd zdecydował o areszcie

Lufthansa zawiesza połączenie Gdańsk-Monachium

Korupcyjny proceder na stacji diagnostycznej w Łódzkiem. Fałszywe badania techniczne pojazdów

Zaskakujące znalezisko w aucie. Pod kanapą zebrała się pokaźna suma

Duże ćwiczenia służb na Dolnym Śląsku. Wojsko i ratownicy pojawią się na ulicach

Problemy z płatnościami kartą w całej Polsce. Awaria systemu utrudnia zakupy

Kontrabanda na ogromną skalę. Pseudokibice wpadli z milionami papierosów

Wspólne sadzenie lasu pod Lęborkiem. Mieszkańcy i służby połączyli siły dla przyrody

Cudem przeżył wybuch w kopalni. Teraz walczy o powrót do życia i potrzebuje wsparcia

Rozbity gang w Łodzi, trudnił się napadami z bronią i nielegalnym hazardem

Akt wandalizmu w Trzebini. Sprejem zniszczono ścianę kościoła, policja szuka sprawcy

Sezon pasterski rozpoczęty w Beskidach. Owce wróciły na hale, a górale podtrzymują tradycję

Uratowany bocian wrócił w rodzinne strony. Po latach założył gniazdo niedaleko Lublina

Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Motocyklista zginął na początku sezonu

Tanie masło w sklepach. Promocja czy sprytna strategia sieci handlowych?

Awantura na dworcu w Chełmie. Agresywny 38-latek zatrzymany przez służby

Nocny atak na strażnika miejskiego w Krakowie. Sprawca zatrzymany

Wiosenny wysyp grzybów. Lasy znów pełne skarbów

Afera Zondacrypto. Klienci czekają na pieniądze, pytań przybywa

Upada fabryka żarówek w Pabianicach. Zagrożonych 700 miejsc pracy

Obowiązkowe kaski dla dzieci już od czerwca 2026. Nowe przepisy dla rowerów i hulajnóg

Pacjenci żądają „krwi od niezaszczepionych”. Lekarze alarmują: to groźny trend

36 kg narkotyków i powrót do przestępstwa

Koniec bramek na A4. Kierowców czekają duże zmiany i darmowe przejazdy