
W poniedziałek rano policja zatrzymała Zbigniewa Ziobrę, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Funkcjonariusze czekali na niego na Lotnisku Chopina, gdzie polityk wylądował samolotem z Brukseli. Do zatrzymania doszło tuż po wyjściu z maszyny – Ziobro został odprowadzony do nieoznakowanego radiowozu.
O godzinie 10:30 miało rozpocząć się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa z udziałem Ziobry. Sąd wyraził zgodę na jego przymusowe doprowadzenie, gdyż wcześniejsze próby przesłuchania – to już dziewiąta – kończyły się niepowodzeniem. Tym razem policjanci nie zastali go w domu w Jeruzalu (woj. łódzkie), ponieważ polityk przebywał za granicą.
Komisja ds. Pegasusa zajmuje się sprawą wykorzystania izraelskiego systemu szpiegowskiego do inwigilacji przeciwników politycznych w Polsce, w czasie gdy Ziobro pełnił funkcję szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sam zainteresowany uważa, że komisja działa bezprawnie, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z września ubiegłego roku, który stwierdził niekonstytucyjność uchwały Sejmu o jej powołaniu.
Z powodu zatrzymania polityka komisja ogłosiła przerwę w obradach do godziny 12, kiedy ma zostać doprowadzony na przesłuchanie.
dziennikwschodni.pl