Rok „babciowego” za nami. Program pomógł rodzicom, ale problem żłobków wciąż pozostaje

Fot. Depositphotos

Minęło już ponad dwanaście miesięcy od momentu uruchomienia programu „Aktywny Rodzic”, szerzej znanego jako „babciowe”. Inicjatywa miała ułatwić rodzicom najmłodszych dzieci łączenie opieki z aktywnością zawodową. Po roku funkcjonowania pojawia się pytanie: czy nowe rozwiązania rzeczywiście spełniły swoje zadanie?

Wsparcie dla rodziców wracających do pracy

Okres między pierwszym a trzecim rokiem życia dziecka to moment, w którym wielu rodziców — głównie kobiet — wypada z rynku pracy. Powrót do aktywności zawodowej bywa później trudny, co potwierdzają dane Eurostatu. Statystyki pokazują, że mężczyźni znacznie rzadziej rezygnują z pracy po narodzinach dziecka, natomiast u kobiet wskaźnik zatrudnienia wyraźnie spada wraz z liczbą potomstwa.

W 2022 roku zatrudnienie kobiet w wieku 20–49 lat, które wychowują dzieci do szóstego roku życia, wynosiło 66,1 proc. W przypadku matek jednego lub dwójki dzieci było to nieco ponad 68 proc., natomiast przy trójce i większej liczbie dzieci spadało do 56,2 proc. To właśnie te dysproporcje stały się impulsem do wprowadzenia programu, który miał zwiększyć elastyczność opieki i realnie wesprzeć domowe budżety.

Trzy warianty wsparcia

„Aktywny Rodzic” opiera się na trzech formach pomocy finansowej: „aktywni rodzice w pracy”, „aktywnie w żłobku” oraz „aktywnie w domu”. Założeniem było objęcie wsparciem niemal wszystkich modeli opieki — zarówno tych opartych na instytucjach, jak i pomocy bliskich czy samodzielnej opiece w domu.

Największą popularnością cieszą się dwie pierwsze opcje, które umożliwiają uzyskanie do 1500 zł miesięcznie, a w przypadku dzieci z niepełnosprawnością nawet 1900 zł. Dla wielu rodzin to realna szansa na wcześniejszy powrót do pracy lub sfinansowanie prywatnej opieki.

Nie wszyscy jednak spełniają warunki programu. Ze wsparcia wyłączono m.in. rodziców przebywających na urlopie wychowawczym bez podjęcia pracy, osoby niespełniające kryterium aktywności zawodowej oraz rodziny korzystające z publicznych żłobków finansowanych przez samorządy.

Miliony wypłat i setki tysięcy rodzin

Od października 2024 roku w całym kraju zrealizowano ponad 5 milionów wypłat świadczeń, z których skorzystało około 630 tysięcy rodzin. Łączna kwota przekroczyła 6,5 mld zł. Resort rodziny ocenia program jako udany i podkreśla, że liczba wypłat systematycznie rośnie.

Najwięcej środków trafiło do beneficjentów korzystających z opcji „Aktywnie w żłobku” — ponad 2,6 mln świadczeń o wartości 3,56 mld zł. Program „Aktywni rodzice w pracy” objął 1,36 mln wypłat na łączną kwotę 2,27 mld zł, natomiast „Aktywnie w domu” — 1,23 mln świadczeń o wartości 617 mln zł.

W województwie pomorskim, od stycznia do października 2025 roku, złożono 32,3 tys. wniosków. Najczęściej wybierano wariant żłobkowy, najmniej — wsparcie dla pracujących rodziców.

Bez waloryzacji, przynajmniej na razie

Rosnące koszty życia wywołują pytania o podniesienie wysokości świadczeń. Na ten moment ministerstwo nie planuje waloryzacji. Jak informuje resort, szczegółowy raport ewaluacyjny programu zostanie opublikowany we wrześniu 2026 roku i dopiero po jego zakończeniu możliwe będą decyzje dotyczące ewentualnych zmian.

Rodzice chwalą, ale wskazują mankamenty

Z programu zadowolona jest m.in. Karolina z Gdańska, mama dwuletniego chłopca, która dzięki świadczeniu mogła wrócić do pracy na część etatu.

— Przy kredycie mieszkaniowym te 1500 zł robi ogromną różnicę. Prywatny żłobek bez wsparcia byłby dla nas nie do udźwignięcia. Minusem jest to, że pieniądze trafiają do żłobka dopiero pod koniec miesiąca, więc początkowo trzeba było wszystko opłacać samemu — przyznaje.

Zwraca też uwagę na trudności organizacyjne w pierwszych tygodniach funkcjonowania programu, kiedy część rodzin musiała przez dłuższy czas finansować opiekę z własnych środków.

Z kolei ojciec trzyletnich bliźniąt podkreśla, że przy publicznym żłobku wsparcie było znacznie niższe, ale i tak pomogło pokryć koszty wyżywienia dzieci.

Publiczne żłobki wciąż niewystarczające

Choć „babciowe” zwiększyło możliwości finansowe wielu rodzin, nie rozwiązało jednego z kluczowych problemów — niedoboru miejsc w publicznych żłobkach. W wielu miastach świadczenie pieniężne nie wystarcza, gdy po prostu brakuje dostępnych placówek.

— W Gdańsku miejsc w publicznych żłobkach jest zdecydowanie za mało. Zapisywaliśmy syna zaraz po narodzinach i i tak się nie dostaliśmy. To systemowy problem. Zamiast tylko dopłacać, państwo powinno inwestować w budowę nowych żłobków — mówi Karolina.

Rok działania programu: solidna baza, ale nie rewolucja

Po pierwszym roku funkcjonowania „Aktywny Rodzic” można uznać za krok w dobrą stronę. Program doceniany jest za elastyczność i odejście od jednego modelu opieki nad dzieckiem. Jednocześnie nie stał się rozwiązaniem przełomowym.

To raczej fundament, na którym można budować bardziej rozbudowaną politykę rodzinną. Kluczowe będzie wyciągnięcie wniosków z pierwszych miesięcy działania i dostosowanie programu do realnych potrzeb rodziców.

Jak złożyć wniosek?

Wnioski o przyznanie świadczenia można składać od 1 października wyłącznie drogą elektroniczną — przez PUE ZUS, bankowość internetową lub portal empatia.gov.pl.

dziennikbaltycki.pl

Awantura w szpitalu zakończyła się deportacją. Ukrainiec otrzymał zakaz wjazdu do strefy Schengen

Policyjna akcja zakończyła domowy „magazyn”. Zabezpieczono ponad 800 porcji mefedronu

Mandaty za łamanie zasad w lesie. Straż Leśna zapowiada wzmożone kontrole podczas majówki

Znaleziono stare zdjęcie w Gdyni. Trwają poszukiwania właściciela rodzinnej pamiątki

AI wykorzystana do nękania. 30-latek z Jaworzna tworzył fałszywe filmy z udziałem nastolatki

Tragiczny finał wypadku na żwirowni w Bolimowie. Zmarła kolejna ofiara

Pomyłka po alkoholu i młotek w ręku. 52-latek z Knurowa zniszczył auto sąsiada

Czesi przestali pić piwo?

Brutalna grupa znad Warty zatrzymana. Seria ataków zakończyła się aresztowaniem

Nauczyciele ostrzegają przed protestami. W tle spór o pensje i rosnące koszty życia

UOKiK sprawdza sieci handlowe. Chodzi o nieprawidłowe promocje i wprowadzanie klientów w błąd

Podejrzany „kupujący dom” wpadł podczas oględzin. Okazał się poszukiwanym listem gończym

Hejt i przemoc w sieci to nie zabawa. Policja edukowała młodzież w Chodlu

Nadciąga ORP Huragan. Ruszyła budowa nowej polskiej fregaty wojennej

Brutalny atak nastolatków w Jaworznie. Ojciec pobity przy dziecku, sześciu młodych sprawców zatrzymanych

Duże bursztyny pojawiły się nad Bałtykiem. Plażowicze przecierali oczy ze zdumienia

Pościg na A4 za Mercedesem wartym fortunę. 30-latek zatrzymany po ucieczce przez pole

Spór o nowe regulacje narasta. Pszczelarze alarmują: chodzi o przyszłość polskiego miodu i kondycję pasiek

Pożar lasu w trudnym terenie. Strażacy użyli samolotu gaśniczego i dronów

Ciekawskie koty postawiły służby na nogi. Z mieszkania lała się woda

Uciekał przez setki kilometrów taksówkami. Zatrzymano go ze złotem, biżuterią i gotówką

Gliwice będą montować czołgi K2. Podpisano kluczowe porozumienia

„Podpisywali dokumenty po polsku, których nie rozumieli”. W Wielkopolsce zatrzymano 9 osób podejrzanych o handel ludźmi

Pomorscy strażacy wsparli akcję dla chorych dzieci. Ogolili głowy dla Fundacji Cancer Fighters

23-latek podejrzany o próbę zabójstwa partnerki. Sąd zdecydował o areszcie

Wielkie zmiany na zamku w Będzinie. Ponad 8 mln zł na nową ekspozycję, iluminację i atrakcje dla turystów

Wypadek na Konstantynowskiej w Łodzi. Samochód zderzył się z tramwajem

Zamieszki kiboli w Oławie. 14 osób zatrzymanych przed meczem

Lamborghini na targach bez zgody właściciela? Zaskakująca sytuacja na Motor Show w Poznaniu