
Władze gminy Suchy Las poinformowały w mediach społecznościowych o zaobserwowaniu wilka w Złotkowie, w rejonie zabudowy mieszkalnej. Samorząd zwraca się do mieszkańców o rozwagę, zwłaszcza do opiekunów psów.
To nie jest odosobniony przypadek. Na początku lutego drapieżnika widziano również w okolicach Dopiewa. Obecność wilków w rejonie Poznania nie powinna jednak zaskakiwać — od kilkunastu lat zasiedlają one okoliczne kompleksy leśne, a od co najmniej dekady rozmnażają się w pobliżu aglomeracji. Mimo to każde takie spotkanie budzi emocje.
Wilki przez lata miały w Polsce bardzo zły wizerunek, utrwalany m.in. przez dawną propagandę. Jednocześnie od trzech dekad są gatunkiem objętym ochroną i ich populacja stopniowo rośnie. Zwierzętom tym często przypisuje się ataki na zwierzęta gospodarskie czy psy, choć nie zawsze znajduje to potwierdzenie.
Specjaliści podkreślają, że wilki z natury unikają ludzi i nie stanowią dla nich zagrożenia. W przypadku spotkania z dzikim drapieżnikiem należy zachować spokój i nie próbować się do niego zbliżać. Inaczej sytuacja może wyglądać w przypadku psów, które bywają przez wilki traktowane jak rywale.
Dlatego gmina Suchy Las, podobnie jak przyrodnicy i leśnicy, przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: nie wypuszczać psów luzem, zachować czujność podczas spacerów i najlepiej prowadzić czworonogi na smyczy. Warto też zadbać o odpowiednie zabezpieczenie posesji oraz zwierząt hodowlanych.
gloswielkopolski.pl