
Nad Łodzią można było zauważyć policyjny śmigłowiec Black Hawk podczas intensywnych działań z udziałem uzbrojonych funkcjonariuszy, wojskowych i strażaków. Taki widok nie zdarza się często, więc mógł budzić niepokój. Tym razem jednak nie chodziło o realne zagrożenie — w mieście odbywały się zaplanowane ćwiczenia służb, nastawione na doskonalenie współdziałania i technik operacyjnych.
Jak wyjaśniła Izabela Dalecka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, szkolenie miało na celu wymianę doświadczeń oraz podnoszenie kompetencji formacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, zwłaszcza w zakresie podejmowania osób z miejsc trudno dostępnych. Tego typu treningi odbywają się regularnie i są elementem stałego przygotowania funkcjonariuszy do pracy w sytuacjach wysokiego ryzyka.
Wspólna akcja wielu formacji
W manewrach uczestniczyli policyjni kontrterroryści z Kielc, Poznania, Warszawy i Gorzowa Wielkopolskiego, a także funkcjonariusze Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA. Wsparcia udzielali żołnierze 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 10 łódzkiej PSP.
Do ćwiczeń wykorzystano śmigłowiec Black Hawk należący do Komendy Głównej Policji. Polska policja dysponuje pięcioma takimi maszynami, które stacjonują w Warszawie. To średniej klasy wielozadaniowy śmigłowiec transportowy, charakteryzujący się dużą mocą i wysoką prędkością przelotową. Wykorzystywany jest m.in. w operacjach kontrterrorystycznych, transporcie oraz wsparciu akcji ratowniczych. Do jego obsługi potrzebna jest co najmniej trzyosobowa załoga, a na pokład może zabrać do 13 osób.
dzienniklodzki.pl