
Najbliższe dni przyniosą bardzo dynamiczną i niebezpieczną pogodę. Meteorolodzy zapowiadają gwałtowne burze, intensywne opady deszczu, grad oraz silny wiatr, który miejscami może powodować szkody. Szczególnie trudna sytuacja prognozowana jest na piątek i weekend.
Od kilku dni przez różne części kraju przechodzą fronty z opadami, które częściowo łagodzą problem suszy. Jednak nadchodzące zjawiska mogą okazać się znacznie bardziej gwałtowne i lokalnie niebezpieczne.
Najbardziej niespokojnie ma być w piątek, 15 maja. Deszcz pojawi się praktycznie w całej Polsce, a po południu i wieczorem zaczną rozwijać się silne burze. Największego zagrożenia należy spodziewać się we wschodniej, południowo-wschodniej oraz centralnej części kraju.
Burzom mogą towarzyszyć ulewne opady, grad oraz bardzo silne podmuchy wiatru. Synoptycy ostrzegają, że w niektórych miejscach wiatr może osiągać prędkość nawet około 100 km/h. Komórki burzowe będą szybko przemieszczać się z południowego zachodu w kierunku północno-wschodnim.
To jednak dopiero początek zmian w pogodzie. W weekend nad południową Polskę dotrze niż genueński, który przyniesie kolejną falę intensywnych opadów. Najwięcej deszczu prognozowanych jest na Górnym Śląsku i w Małopolsce, gdzie suma opadów może wynieść od 40 do nawet 60 mm. Lokalnie, szczególnie podczas burz, wartości te mogą być jeszcze wyższe.
Choć deszcz jest bardzo potrzebny ze względu na utrzymującą się suszę, tak duże ilości wody mogą prowadzić do lokalnych podtopień. Możliwe są również gwałtowne wzrosty poziomu mniejszych rzek i potoków.
W innych częściach kraju opady także się pojawią, jednak powinny być znacznie słabsze. Najspokojniejsza sytuacja pogodowa prognozowana jest na zachodzie i północy Polski.
onet.pl