
Sobotnie burze, którym towarzyszył silny wiatr i intensywne opady deszczu, spowodowały liczne szkody na terenie województwa śląskiego. Strażacy interweniowali łącznie 73 razy, usuwając skutki gwałtownego załamania pogody. Najwięcej zdarzeń odnotowano w Gliwicach oraz gminie Rudziniec, gdzie wichura uszkodziła dachy kilku budynków.
Przed nadejściem frontu atmosferycznego meteorolodzy ostrzegali przed burzami, opadami dochodzącymi do 30 mm oraz porywami wiatru osiągającymi prędkość do 70 km/h. Prognozy okazały się trafne, a gwałtowne zjawiska pogodowe wystąpiły w wielu częściach regionu.
Większość interwencji strażaków dotyczyła usuwania powalonych drzew oraz zabezpieczania miejsc, w których silny wiatr spowodował zagrożenie dla mieszkańców i ruchu drogowego. Pomimo licznych szkód służby nie odnotowały osób rannych.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w powiecie gliwickim. W samych Gliwicach i okolicznych miejscowościach odnotowano kilkadziesiąt zgłoszeń związanych ze skutkami burz. Szczególnie mocno ucierpiała gmina Rudziniec, gdzie uszkodzeniu uległo osiem dachów budynków mieszkalnych i gospodarczych.
W działaniach uczestniczyli zarówno strażacy Państwowej Straży Pożarnej, jak i druhowie z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Ratownicy usuwali drzewa blokujące drogi, zabezpieczali uszkodzone budynki oraz przywracali bezpieczeństwo w miejscach dotkniętych przez żywioł.
Niedzielny poranek przyniósł już poprawę warunków atmosferycznych. Pogoda w regionie uspokoiła się, a służby kontynuują jedynie prace porządkowe związane z usuwaniem ostatnich skutków sobotnich burz.
Znacznie poważniejsze szkody odnotowano natomiast w sąsiednim województwie opolskim. W niektórych miejscowościach silny wiatr zrywał dachy z budynków mieszkalnych, powodując większe straty niż na terenie województwa śląskiego.
dziennikzachodni.pl