
Noc z środy na czwartek okazała się wyjątkowo niespokojna dla mieszkańców gminy Śrem. Krótko po godzinie 2:30 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dużym pożarze na terenie fermy drobiu w Błociszewie. Skala zagrożenia od początku wymagała zaangażowania znacznych sił straży pożarnej.
Po przybyciu pierwszych zastępów okazało się, że jeden z budynków fermy jest już całkowicie objęty ogniem. Płomienie bardzo szybko rozprzestrzeniły się po obiekcie, utrudniając działania ratowników i zwiększając rozmiar strat.
Akcja gaśnicza trwała wiele godzin. Dopiero około godziny 13 ostatnie jednostki straży pożarnej mogły opuścić miejsce zdarzenia. W szczytowym momencie z żywiołem walczyło ponad 20 zastępów strażackich z powiatów śremskiego i kościańskiego. W działania zaangażowani byli zarówno strażacy zawodowi, jak i druhowie z jednostek ochotniczych.
Według wstępnych ustaleń całkowitemu zniszczeniu uległ jeden z kurników znajdujących się przy ulicy Kasztanowej. Ogień pochłonął również około 25 tysięcy kur niosek znajdujących się wewnątrz budynku.
Skala strat jest ogromna. Wstępne szacunki wskazują, że wartość zniszczonego mienia oraz utraconego inwentarza może sięgać około 7,5 miliona złotych. Ostateczna kwota będzie jednak znana dopiero po szczegółowych oględzinach i sporządzeniu odpowiednich ekspertyz.
Choć pożar został już ugaszony, służby przez długi czas pozostawały na miejscu. Strażacy prowadzili działania związane z dogaszaniem pogorzeliska, ponieważ w wielu miejscach utrzymywało się silne zadymienie. Ratownicy sprawdzali konstrukcję budynku i eliminowali ukryte źródła ognia, które mogłyby doprowadzić do ponownego rozprzestrzenienia się płomieni.
Obecnie trwa ustalanie przyczyn wybuchu pożaru. Odpowiednie służby będą analizować okoliczności zdarzenia, aby wyjaśnić, co doprowadziło do jednej z największych tego typu akcji ratowniczych w regionie w ostatnim czasie.
gloswielkopolski.pl