
W jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Katowickiej w Raciborzu doszło do groźnego pożaru, który wymagał natychmiastowej reakcji służb ratunkowych. Ogień pojawił się na siódmym piętrze budynku, a gęsty dym szybko rozprzestrzenił się na klatce schodowej, stwarzając zagrożenie dla mieszkańców.
Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego policji przed godziną 10:30. Na miejsce jako pierwsi dotarli funkcjonariusze, którzy natychmiast rozpoczęli działania ratunkowe. Po wejściu do budynku zastali bardzo trudne warunki – widoczność była ograniczona przez gęsty, toksyczny dym, który utrudniał poruszanie się oraz oddychanie.
Mundurowi niezwłocznie przystąpili do ewakuacji mieszkańców z całej klatki schodowej. W płonącym mieszkaniu znajdowała się osoba dorosła wraz z dzieckiem, jednak oboje zdążyli opuścić lokal jeszcze przed przyjazdem pierwszych patroli.
Niedługo później do akcji wkroczyli strażacy, którzy rozpoczęli gaszenie pożaru i zabezpieczanie budynku. Policjanci wspierali działania ratownicze oraz pomagali kolejnym lokatorom bezpiecznie opuścić zagrożony obiekt.
Ze względu na skalę zagrożenia ewakuowano mieszkańców aż 33 mieszkań. Dzięki sprawnej współpracy wszystkich służb udało się uniknąć ofiar śmiertelnych i poważnie rannych osób.
Według wstępnych ustaleń źródło ognia mogło znajdować się na balkonie mieszkania usytuowanego na siódmym piętrze. Dokładne przyczyny wybuchu pożaru będą przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez odpowiednie służby.
W wyniku zdarzenia jedna osoba wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala z objawami zatrucia dymem. Pozostali mieszkańcy nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Opublikowane przez policję nagranie z akcji pokazuje skalę zagrożenia oraz trudne warunki, w jakich funkcjonariusze i strażacy prowadzili ewakuację mieszkańców. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom pożaru.
dziennikzachodni.pl