
Policjanci z Nysy zatrzymali mężczyznę podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Ofiarą był 45-letni rowerzysta, który zginął na trasie Głębinów–Skorochów. Decyzją sądu 40-letni obywatel Ukrainy został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Rowerzysta zginął na miejscu
Do tragedii doszło w nocy z 1 lipca. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nysie otrzymał zgłoszenie o rannym mężczyźnie leżącym w przydrożnym rowie między Głębinowem a Skorochowem. Obok znajdował się rower.
Na miejsce skierowano policjantów, straż pożarną i zespół ratownictwa medycznego. Mimo podjętej reanimacji życia 45-latka nie udało się uratować.
Kierowca odjechał, nie udzielając pomocy
Śledczy, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nysie, przeprowadzili oględziny miejsca wypadku i zabezpieczyli ślady. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliła ustalić markę samochodu, który brał udział w potrąceniu.
Jak wynika z ustaleń policji, kierujący renault potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę, po czym odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy.
Podejrzany trafił do aresztu
Dalsze działania operacyjne doprowadziły funkcjonariuszy do zatrzymania podejrzanego. Policja poinformowała, że w chwili zatrzymania 40-letni obywatel Ukrainy miał blisko promil alkoholu w organizmie.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku w stanie nietrzeźwości oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nysie.