
Czujność policjanta z łódzkiego wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości samochodowej doprowadziła do zatrzymania dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież pojazdu. Funkcjonariusz, mimo że był poza służbą, zauważył samochód przypominający auto skradzione kilka tygodni wcześniej i rozpoczął jego obserwację. Sprawa zakończyła się pościgiem oraz zatrzymaniem podejrzanych.
Rozpoznał samochód podczas dnia wolnego
Do zdarzenia doszło 29 czerwca. Policjant przejeżdżający ulicą Szczecińską w Łodzi zwrócił uwagę na Hyundaia, który odpowiadał wyglądem pojazdowi skradzionemu na początku czerwca z osiedla Retkinia.
Funkcjonariusz natychmiast skontaktował się z kolegami z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową. W trakcie weryfikacji ustalono, że tablice rejestracyjne zamontowane na obserwowanym aucie nie były przypisane do tego pojazdu.
Pościg prowadził aż do zjazdu z autostrady
Kierowca Hyundaia skierował się najpierw w stronę drogi ekspresowej S14, a następnie wjechał na autostradę A2 w kierunku Warszawy. Policjant przez cały czas utrzymywał kontakt z dyżurnymi i przekazywał informacje o trasie przejazdu oraz wyglądzie kierowcy.
Po opuszczeniu autostrady samochód zaczął poruszać się lokalnymi drogami. W pewnym momencie funkcjonariusz zauważył stojącego przy drodze Saaba, którego kierowca ruszył natychmiast po przejeździe Hyundaia. Zachowanie to wzbudziło podejrzenia, że drugi pojazd może osłaniać ucieczkę.
Jak przekazał podkom. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, ten sam Saab pojawił się ponownie kilka kilometrów dalej. Chwilę później Hyundai wypadł z drogi i wjechał do rowu, a kierujący nim mężczyzna zaczął uciekać pieszo w kierunku lasu.
Drugi samochód miał pomóc w ucieczce
Do pościgu dołączyli pozostali funkcjonariusze. Uciekający wybiegł z lasu i kierował się do zaparkowanego w pobliżu ciemnego Saaba, który wcześniej pojawiał się na trasie przejazdu.
Policjanci uniemożliwili jednak odjazd obu pojazdom i zatrzymali podejrzanych.
W Saabie znaleziono wyposażenie mogące służyć do przestępstw
Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi kominiarki, pałki, lornetki oraz telefony komórkowe.
Sprawdzenie numerów identyfikacyjnych potwierdziło, że obserwowany Hyundai był pojazdem skradzionym na początku czerwca na łódzkiej Retkini.
Obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące kradzieży samochodu oraz pomocnictwa w tym przestępstwie. Śledztwo w sprawie prowadzą policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
dzienniklodzki.pl