Katarzyna B. zatrzymana. W tle wyłudzenia na kwotę 5 milionów złotych

Fot. KPP Oborniki

Po tygodniu intensywnego śledztwa, w którym zgłosiło się ponad 200 poszkodowanych, kobieta podejrzewana o oszustwa na kwotę przekraczającą 5 milionów złotych została zatrzymana. Obecnie prowadzone są czynności procesowe z jej udziałem. To przełom w jednej z największych afer finansowych w regionie.

W środę, 11 czerwca, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Obornikach zatrzymali Katarzynę B., kobietę podejrzewaną o zorganizowanie procederu, który spowodował utratę oszczędności setek mieszkańców Obornik i okolic.

– Katarzyna B. została dziś zatrzymana. Trwają z nią czynności procesowe. Współpracujemy z prokuraturą w Obornikach – poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy KWP w Poznaniu.

Afera wyszła na jaw na początku czerwca, po wpisie na stronie Spotted: Oborniki. Mieszkańcy zaczęli zgłaszać, że wpłaty dokonywane w punktach przy ulicach Szarych Szeregów, Piłsudskiego i Andersa – mimo potwierdzeń – nie trafiały na konta docelowe.

Według relacji poszkodowanych, podejrzana oferowała fikcyjne lokaty, pośredniczyła w zakupach samochodów poleasingowych, pobierała opłaty za zagraniczne wycieczki oraz wymianę walut w korzystnych kursach. Klienci otrzymywali dokumenty i pieczątki, lecz nigdy nie odzyskali swoich pieniędzy.

Jak relacjonują osoby poszkodowane, Katarzyna B. przez lata budowała zaufanie, pomagając w opłacaniu rachunków, sprzedaży euro po atrakcyjnych cenach oraz zakładaniu wysokodochodowych lokat. Klienci mogli też brać udział w loteriach z cennymi nagrodami.

Jedna z pokrzywdzonych wspominała: „To była najbardziej pomocna i sympatyczna osoba, jaką znałam! Pomagała wszystkim, kto potrzebował wsparcia, troszczyła się o mnie i innych. Nie rozumiem, dlaczego tak postąpiła.”

Niektórzy powierzali kobiecie mniejsze kwoty, inni — nawet swoje całe oszczędności sięgające kilkuset tysięcy złotych. Wśród poszkodowanych są także osoby starsze i ci, którzy przychodzili do punktów, aby opłacić czynsz, ZUS, rachunki za prąd czy Internet.

Jak się później okazało, pieniądze z lokat zniknęły, walut nigdy nie dostarczono, a pomimo potwierdzonych wpłat na czynsze, nie były one przekazywane na właściwe konta.

Wielu poszkodowanych wspominało o obecności logotypów znanych instytucji finansowych, takich jak Nest Bank czy Platinum Financial, które pojawiały się na dokumentach i w punktach przyjmowania wpłat. Według klientów, miało to podnosić wiarygodność i przekonywać do inwestowania.

Obie instytucje wydały oficjalne oświadczenia. Nest Bank zaznaczył, że nie współpracował z punktami przy ul. Szarych Szeregów, a współpracę z lokalem przy ul. Piłsudskiego zakończył w 2021 roku. Od tego czasu nie miał prawa działać w ich imieniu, a wszelkie działania podejmowane później odbywały się bez jego wiedzy. W tej sprawie bank złożył zawiadomienie do prokuratury.

Z kolei Platinum Financial zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z oferowanymi lokatami czy handlem walutami, o których informowali poszkodowani. Obie firmy stanowczo odcinają się od działań podejrzewanej i deklarują chęć współpracy z organami ścigania w wyjaśnieniu sprawy.

Według policji, obecnie ustalono ponad 240 poszkodowanych. Dokładna wartość strat zostanie określona po przesłuchaniach, jednak na razie szacuje się ją na około 5 milionów złotych – przekazał rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Podejrzana od kilku dni przebywała w placówce medycznej, gdzie, jak podkreśliła policja, była pod stałym nadzorem. Teraz usłyszy oficjalne zarzuty.

Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że wszystkie rachunki bankowe kobiety zostały zablokowane, a podczas pierwszych przeszukań zabezpieczono dokumentację oraz jej mienie.

gloswielkopolski.pl

Łódź chce zakazu „małpek”

Odwołany koncert Kanye West w Polsce. Politycy reagują ostro

Gigantyczna przeprawa nad Odrą coraz bliżej ukończenia. Nowy most zmieni komunikację na Śląsku

Naćpany kierowca uciekał przed policją. Prokuratura chce skazania bez procesu

Zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Trzy nieudane próby i konieczny powrót na kurs

23-latek z Lublina wpadł z narkotykami. Sąd zdecydował o areszcie

Lufthansa zawiesza połączenie Gdańsk-Monachium

Korupcyjny proceder na stacji diagnostycznej w Łódzkiem. Fałszywe badania techniczne pojazdów

Zaskakujące znalezisko w aucie. Pod kanapą zebrała się pokaźna suma

Duże ćwiczenia służb na Dolnym Śląsku. Wojsko i ratownicy pojawią się na ulicach

Problemy z płatnościami kartą w całej Polsce. Awaria systemu utrudnia zakupy

Kontrabanda na ogromną skalę. Pseudokibice wpadli z milionami papierosów

Wspólne sadzenie lasu pod Lęborkiem. Mieszkańcy i służby połączyli siły dla przyrody

Cudem przeżył wybuch w kopalni. Teraz walczy o powrót do życia i potrzebuje wsparcia

Rozbity gang w Łodzi, trudnił się napadami z bronią i nielegalnym hazardem

Akt wandalizmu w Trzebini. Sprejem zniszczono ścianę kościoła, policja szuka sprawcy

Sezon pasterski rozpoczęty w Beskidach. Owce wróciły na hale, a górale podtrzymują tradycję

Uratowany bocian wrócił w rodzinne strony. Po latach założył gniazdo niedaleko Lublina

Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Motocyklista zginął na początku sezonu

Tanie masło w sklepach. Promocja czy sprytna strategia sieci handlowych?

Awantura na dworcu w Chełmie. Agresywny 38-latek zatrzymany przez służby

Nocny atak na strażnika miejskiego w Krakowie. Sprawca zatrzymany

Wiosenny wysyp grzybów. Lasy znów pełne skarbów

Afera Zondacrypto. Klienci czekają na pieniądze, pytań przybywa

Upada fabryka żarówek w Pabianicach. Zagrożonych 700 miejsc pracy

Obowiązkowe kaski dla dzieci już od czerwca 2026. Nowe przepisy dla rowerów i hulajnóg

Pacjenci żądają „krwi od niezaszczepionych”. Lekarze alarmują: to groźny trend

36 kg narkotyków i powrót do przestępstwa

Koniec bramek na A4. Kierowców czekają duże zmiany i darmowe przejazdy