Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 5

Fot. Marek Mróz/Wikimedia Commons

Gdy komisarz Barnert po dwóch miesiącach opuścił szpital, na jego biurku piętrzył się stos dokumentów. Były to akta nowych spraw – gdy szef wydziału śledczego śląskiej policji leczył rany – banda Stolorza dokonała kilkunastu (!) napadów. Tak jakby szef gangu chciał udowodnić władzom, że ma się doskonale i krwawe potyczki z policją nie zrobiły na nim wrażenia…

A jednak. Do tej pory ostrożni i przewidujący dwa ruchy do przodu przestępcy, teraz zupełnie przestali się troszczyć o zachowanie anonimowości. Ograbione, maltretowane przez nich ofiary bez trudu rozpoznawały ich na policyjnych zdjęciach. Tym samym policja miała co raz większą wiedzę o gangsterach, ale póki co nie potrafiła ich jeszcze namierzyć i zatrzymać. A bilans tych kilku miesięcy był porażający. Po napadzie na dom rzeźnika Kotyrby w Janowie w maju 1923 roku odnotowano kolejne bestialskie ataki na rodzinę Przybyłów w Rodzeniu, Figlów w Mysłowicach, handlarza bydłem Habrykę w Szopienicach i kupca Walczuka w Mysłowicach. Bandyci okradli i zabili też restauratora Jauernika z kolonii Zuzanna. W ramach „zemsty” zastrzelili także Alojzego Jelonka w Szopienicach, który był łudząco podobny do jednego z ludzi Barnerta – wywiadowcy Linseya. Listę „dokonań” uzupełniają – postrzelenie mieszkańca Szopienic Ślusarczyka, który nie chciał się wylegitymować jednemu z bandytów (!) oraz rozboje na Antonim Skowronie w Szopienicach i na Magnusie Markusie w Katowicach.

Barnert szalał z wściekłości – Stolorz i jego bandziory ośmieszali policję ku wielkiej uciesze ówczesnej prasy, która kpiła z policjantów po niemal każdym nowym „wybryku” gangsterów. Komisarz zwrócił się więc do przełożonych o dodatkowych ludzi oraz większy budżet. Postanowił bowiem złamać zmowę milczenia wokół bandy za pomocą… przekupstwa. Chciał sprawdzić, czy strach przed zemstą bandytów można „uśmierzyć” banknotami. Barnert szybko potwierdził swoją tezę. 15 września jeden z nowo pozyskanych konfidentów przekazał informację o przygotowywanym napadzie na kasę skarbową w Pszczynie. Mało tego, dowiedział się też o kryjówce bandytów w suterenie sąsiedniej kamienicy. 

Tym razem „fuszerki” nie było. Policja otoczyła budynek, a gdy bandyci odmówili poddania się, wzięła go szturmem. Strzelanina trwała dobre kilkanaście minut. Nie obyło się bez ofiar – zginął posterunkowy Galbas, kilku jego kolegów odniosło rany. W pewnym momencie rozległ się huk detonacji – jeden z bandytów rzucił… granat, by osłonić próbę wyrwania się z „kotła”. Bezskutecznie, został dosłownie “rozstrzelany” przez mundurowych. Gdy opadł „kurz bitwy” okazało się, że tym desperatem był herszt i lider bandy, postrach całego Śląska – Jan Stolorz. 

„Groźny bandyta, który każdy swój występ znaczył wielką kałużą krwi, aż sam w niej legł, trafiony kulami policji” – takie epitafium opublikowały następnego dnia gazety. Tuż obok zdjęcia uśmiechniętego od ucha do ucha komisarza Barnerta…  

Tak zakończyła żywot banda Janka Stolorza – jej szef oraz najważniejsi członkowie nie żyli, kilka kolejnych miesięcy trwało wyłapywanie niedobitków oraz „przyjaciół” gangu. 18 listopada 1924 roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach stanęło 40 osób, w tym 7 kobiet. Jedną z nich była „wdowa po Stolorzu” – kochanka szefa bandy – Helena Paluchówna. Większość oskarżonych pełniła w gangu poślednie role, ale w tym gronie były też takie „tuzy” jak Kajetan Guszkowski – jeden z uczestników napadu na dom kupca Steinitza – skazany na dożywocie. Pozostałych sąd potraktował łagodniej – otrzymali wyroki od 5 do 15 lat ciężkiego więzienia. 

Mariusz Kozak

Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 4

Kabiny akustyczne w gliwickich szkołach. Nowy sposób na walkę z hałasem

Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 3

Sędzia apelacyjny z Katowic zatrzymany po jeździe pod wpływem. Auto zakończyło jazdę na żywopłocie

Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 2  

Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 1

Wstrząsy w kopalniach JSW. Załogi ewakuowane z Szczygłowic i Pniówka

Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków…” cz. 6

Nowe Impulsy 2 ruszyły na Śląsku. Koleje Śląskie przyspieszają modernizację taboru

Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków…” cz. 5

Pędził 320 km/h po A4 i sam się nagrał. Prokuratura w Chorzowie zabezpieczyła jego auto

Megamiasto na Śląsku? Projekt może wyprzedzić Warszawę i Londyn

Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków” cz. 4

Noc pożarów w Śląskiem. Jedna osoba nie żyje, setki ludzi ewakuowane

Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków…” cz. 3

Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków…” cz. 2

Jastrzębie-Zdrój: Nastolatki zwabiły rówieśników do lasu. Grozili maczetą i nagrywali tortury

Kryminalny Śląsk – “Tak, zabiłem paru chłopaczków…” cz.1

Niebezpieczny incydent w Katowicach. Wagon towarowy wypadł z torów – ujawniono przyczynę

Policja rusza na stoki. Setki funkcjonariuszy na nartach w ramach zimowej kampanii bezpieczeństwa

Od 2026 roku zakaz starych pieców w woj. śląskim

Przełomowa operacja piersi w Gliwicach. Pierwszy taki zabieg w Polsce: rekonstrukcja bez sztucznych implantów

Protest górników w kopalni Silesia trwa

Tragiczny wypadek w kopalni Pniówek. Dwóch górników zginęło podczas pracy pod ziemią

Nocny protest w kopalni Silesia. Górnicy zostali pod ziemią i rozpoczęli strajk

Pożar mieszkania w Zabrzu. Strażacy uratowali mężczyznę

Rosomak z Siemianowic Śląskich z zielonym światłem na dalszą produkcję. PGZ przedłuża licencję

Poważne opóźnienia pociągów na Dolnym Śląsku

Pożar w komisie samochodowym w Paniówkach