
Zdjęcie ilustracyjne.
W województwo śląskie potwierdzono ogniska rzekomego pomoru drobiu (ND), czyli tzw. choroby Newcastle. Informację przekazał Wojewódzki Inspektorat Weterynarii, a odpowiednie rozporządzenie wydał wojewoda śląski. Obostrzenia obejmują m.in. powiat będziński, zawierciański oraz Dąbrowa Górnicza.
Rzekomy pomór drobiu to wysoce zakaźna choroba wirusowa atakująca ptaki i drób. Dla ludzi nie stanowi poważnego zagrożenia – nie jest typową chorobą odzwierzęcą. W rzadkich przypadkach może jednak wywołać łagodne zapalenie spojówek u osób mających bezpośredni kontakt z zakażonym ptactwem bez odpowiedniej ochrony. Wirus nie przenosi się natomiast na psy, koty ani inne zwierzęta domowe.
W związku z wykryciem ognisk choroby wyznaczono dwie strefy: zapowietrzoną oraz zagrożoną. W tej pierwszej znalazły się m.in. wybrane dzielnice Dąbrowy Górniczej oraz miejscowości w gminach Siewierz i Łazy. Strefa zagrożona obejmuje szerszy obszar, w tym m.in. Będzin oraz inne gminy regionu.
Na terenach objętych restrykcjami wprowadzono szereg obowiązków. Hodowcy muszą trzymać drób w zamknięciu, aby zapobiec kontaktowi z dzikimi ptakami. Konieczne jest również stosowanie środków dezynfekcyjnych, odpowiednie zabezpieczenie paszy i wody oraz zgłaszanie wszelkich niepokojących przypadków, takich jak zwiększona śmiertelność zwierząt.
Wprowadzono także zakaz organizowania targów, wystaw i innych wydarzeń z udziałem ptactwa. W najbliższym czasie mieszkańcy objętych terenów zobaczą specjalne oznaczenia informujące o obowiązujących strefach.
Najbardziej rygorystyczne ograniczenia w strefie zapowietrzonej będą obowiązywać do 21 kwietnia 2026 roku. Następnie zostaną one częściowo złagodzone. Całe rozporządzenie ma obowiązywać do końca miesiąca.
dziennikzachodni.pl