
Ratownicy TOPR planują dziś ewakuację pięciu turystów, którzy od kilku dni przebywają w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wykorzystają do tego śmigłowiec, który jednocześnie posłuży do oceny sytuacji lawinowej w najwyższych partiach Tatr. Mimo poprawy pogody warunki w górach wciąż są bardzo wymagające.
Turyści nie mogli samodzielnie zejść ze schroniska z powodu dużego ryzyka lawinowego na szlaku prowadzącym w dół. W obiekcie przebywała także obsługa oraz ratownik TOPR. Jak podkreślano, nikomu nic się nie stało, a samo schronisko jest przygotowane na podobne sytuacje i posiada odpowiednie zapasy.
Poprawiająca się aura pozwoliła ratownikom zaplanować lot rozpoznawczy. Przy tej okazji zapadła decyzja o przetransportowaniu turystów w bezpieczne miejsce. Dzięki temu możliwe będzie także dokładniejsze sprawdzenie warunków śniegowych w wyższych rejonach gór.
W międzyczasie Tatrzański Park Narodowy zdecydował o ponownym udostępnieniu części szlaków. W niższych partiach zagrożenie związane z łamiącymi się drzewami wyraźnie zmalało. Nadal jednak zamknięta pozostaje droga do Morskiego Oka, gdzie istnieje podwyższone ryzyko zejścia lawin.
Mimo częściowego otwarcia gór sytuacja w Tatrach pozostaje poważna. Obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego, a śnieg jest niestabilny. Dodatkowo wyższe temperatury powodują jego nasiąkanie wodą, co zwiększa ryzyko samoistnych lawin, mogących osiągać duże rozmiary.
Ratownicy apelują o rozsądek. Choć wejście na szlaki jest możliwe, każdy turysta powinien mieć świadomość zagrożeń i odpowiednio się przygotować, zarówno pod względem sprzętu, jak i doświadczenia.
gazetakrakowska.pl