Kryminalny Śląsk – Monstrum z Chorzowa cz. 2

Fot. Miejski Urząd Spraw Wewnętrznych w Rudzie Śląskiej/Wikimedia Commons
Henryk Kukuła na okazaniu 2 sierpnia 1990 roku.

Po morderstwie 5-letniej Kariny, Henryk Kukuła trafił do ośrodka wychowawczego w Krupskim Młynie. Sąd potraktował 14-letniego zabójcę dość łagodnie – to nie był zakład o podwyższonym rygorze. Wręcz przeciwnie – panowały w nim dość łagodne reguły. Przypominał zatem raczej trochę bardziej „pilnowany” obóz dla tzw. trudnej młodzieży, jakby zapominając, że przynajmniej jej część to sprawcy poważnych przestępstw. Pensjonariusze ośrodka w Krupskim Młynie resocjalizowali się przez pracę i naukę. Każdy z nich miał swe obowiązki a poza tym tak jak dzieci „na wolności” chodził do szkoły. Półotwarty charakter ośrodka oznaczał także, że nikt nie notował wejść i wyjść mieszkańców. Obecność sprawdzano dwa razy dziennie – rano i wieczorem…

Wydawało się, że Henryk dobrze odnalazł się w realiach poprawczaka. Nie unikał obowiązków, uczył się a przynajmniej próbował to robić. Jego życie towarzyskie wyglądało jednak podobnie jak na wolności – nie odnajdywał się w kontaktach z rówieśnikami, „zadając się” głównie z młodszymi od siebie dziećmi. Jego „najlepszym kumplem” był 9-letni Radek, syn jednego z wychowawców. Henryk miał wówczas już prawie 18 lat…

10 stycznia 1984 roku był mroźny, ale słoneczny, wręcz zachęcając do aktywności na zewnątrz. Większość mieszkańców ośrodka skorzystała z tej możliwości, w tej grupie byli również Heniek i Radek. Zniknięcie 9-latka zostało dostrzeżone stosunkowo szybko – jeszcze przed kolacją, gdy jego ojciec-wychowawca nigdzie nie mógł chłopca odnaleźć. Poszukiwania ruszyły natychmiast i już kilkadziesiąt minut później, w pobliskim lesie dokonano przerażającego i makabrycznego odkrycia. Radek nie żył, jego zwłoki były straszliwie zmasakrowane, po sekcji okazało się, że morderca dokonał gwałtu na zwłokach… Henryk z miejsca stał się głównym podejrzanym. Przyjaźnił się z chłopcem, kilkoro innych nastolatków widziało ich, gdy razem zmierzali w kierunku lasu. Nie zapominajmy też, że nie był to „debiut” Henryka, wszak osadzono go w Krupskim Młynie, za bardzo podobną zbrodnię.

Tak jak za pierwszym razem, Henryk nie ukrywał prawdy. O jeżących włos na głowie dorosłych wydarzeniach opowiadał dość chętnie i bez nadmiernych emocji. Śledczych najbardziej zmroził fakt, że po brutalnym morderstwie i gwałcie na zwłokach Radka, jakby niczym niewzruszony, Heniek wrócił do ośrodka i zajął się… obieraniem ziemniaków. „Brak głębszego przeżywania winy i wstydu jest przejawem niewykształcenia osobowości wyższej” – to cytat z raportu psychiatrów, którzy badali Henryka wiele lat później…

Niemal 18-letni Kukuła, za morderstwo swego 9-letniego przyjaciela, został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Tym razem nie było taryfy ulgowej – Henryka osadzono w Rawiczu – więzieniu o specjalnym, podwyższonym rygorze. Tam Kukuła już od pierwszego dnia przeżywał prawdziwy horror. Nastoletni morderca-pedofil był „najniższą formą życia” w oczach współosadzonych. Bity niemal codziennie i równie często gwałcony, Kukuła podczas posiłków siedział osobno, nikt nie podawał mu ręki, nikt z nim nie rozmawiał. „Koledzy spod celi” uważali go za godnego największej pogardy – pokrętny, więzienny kodeks nie przewidywał żadnej litości dla mordercy-pedofila. Co innego, gdyby Henryk zabił na przykład milicjanta…

Kukuła nie odsiedział całego wyroku. W 1989 jego wyrok skrócono do 10 lat, a kilka miesięcy później objęła go amnestia. W założeniu chodziło o sprawiedliwość dla więźniów politycznych, Kukuła skorzystał „przy okazji”. Więzienne mury opuścił w kwietniu, a już w lipcu zamordował dwóch chłopców…

CDN.

Mariusz Kozak

Siemianowice Śląskie: napadł na kobietę na ulicy, a później skierował coś przypominającego broń w stronę policjanta

Tragiczny wypadek na DK8. Trzy osoby nie żyją

Lekarze z Katowic usunęli ogromne guzy u 14-latki. Skrajnie trudna operacja zakończona sukcesem

Nietypowa premiera gry z językiem śląskim. „Jaka Parówa, Wariacie?” już wkrótce

Śmiertelny wypadek w kopalni w Jankowicach. Nie żyje 42-letni pracownik

Jastrzębie-Zdrój wkrótce odzyska połączenie kolejowe. UE zatwierdza nowe trasy do Katowic

Wyjątkowe narodziny na powitanie wiosny. W chorzowskim zoo pojawił się mały wielbłąd

Nocny pożar w Czuchowie. Strażacy opanowali ogień w godzinę

Paraliż na S52 w Jasienicy. Ciężarówka wbiła się w bariery i zablokowała drogę

Obraz z wojennego rejestru strat odnaleziony po 80 latach w Katowicach. Trwa śledztwo

Tragiczny wypadek na S1 w Katowicach. Nie żyje 23-letni kierowca

Ogromny pożar w Tychach. Spłonęła stodoła, maszyny rolnicze i instalacja fotowoltaiczna

Śmiertelny wypadek na Śląsku. Policja ogłosiła Czarny Alert Drogowy

Śląska policja rozbija gang pseudokibiców handlujących narkotykami. W sprawie jest już 41 podejrzanych

Nastolatka ugryzła policjanta podczas zatrzymania. Jej brat miał przy sobie marihuanę

Nowoczesny tramwaj dotarł do Katowic. To pierwszy z dziesięciu nowych pojazdów

Przełomowa operacja w Chorzowie. Nastolatce wydłużono nogę o 15 centymetrów

Youtuber ze Śląska zatrzymany w Iraku. Służby wyjaśniają: chodziło tylko o sprawdzenie dokumentów

Skrajnie zaniedbane niemowlę trafiło na OIOM. Ojciec zaatakował policjantów nożem

Śmiertelna interwencja w Bytomiu. 39-latek zaatakował policjantów szablami

Nocna akcja w Tychach: wielogodzinna akcja i negocjacje

Pościg na autostradzie A4 na Śląsku. Zatrzymano poszukiwanego oszusta, pomógł kierowca ciężarówki

Nowe tramwaje dla Śląska. 50 nowoczesnych wagonów trafi na tory do 2027 roku

Srebro dla 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej w mistrzostwach WOT. Nasi żołnierze na podium

Policja zatrzymała mężczyznę z dużą ilością narkotyków w Sosnowcu

Rekord zgub w pociągach. 1,6 tys. przedmiotów trafiło do Punktu Rzeczy Znalezionych Kolei Śląskich

Nowi mieszkańcy w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym

Wizz Air uruchamia nową trasę z Katowic do włoskiego Comiso

Katowice: deska sedesowa, sztuczna szczęka i tysiące zgubionych przedmiotów w pociągach Kolei Śląskich