Tragiczna podróż tygrysów

Udało nam się uratować dziewięć istnień tygrysich – poinformowała dyrektor ogrodu zoologicznego w Poznaniu Ewa Zgrabczyńska, informując o stanie zwierząt sprowadzonych w czwartek do zoo. Jak dodała, jeden z tygrysów jest w stanie bardzo ciężkim.

Koroszczyn, 30.10.2019. JPAP/Wojtek Jargiło

Ciężarówka z dziewięcioma tygrysami, które utknęły na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie (woj. lubelskie), dotarła do poznańskiego zoo w nocy ze środy na czwartek.

Akcja rozładunku klatek z tygrysami trwała od rana. Lekarzy weterynarii i pracowników zoo zabezpieczał policyjny zespół z pododdziału kontrterrorystycznego. W czwartek po dyrektor poznańskiego ogrodu zoologicznego Ewa Zgrabczyńska poinformowała na konferencji prasowej, że rozładunek tygrysów zakończył się i wszystkie tygrysy żyją.

“Nie wiemy, jak długo potrwa leczenie, jeden z tygrysów jest w stanie bardzo ciężkim i w jego oczach jest rozpacz” – powiedziała. Dyrektor przyznała, że stan wszystkich tygrysów jest zły.

“Są to zwierzęta, które podlegały w okresie długoterminowym cierpieniu fizycznemu i psychicznemu. One są wychudzone, wszystkie mają poranione i poodparzane łapy. Część zwierząt nie ma zębów. Jeden z tygrysów ma uszkodzone fragmenty pazurów i paliczków ze względu na to, że próbował wydrapać podłogę klatki” – wyjaśniła.

Dyrektor dodała, że zwierzęta przez kilka ostatnich dni były karmione kurczakami kupowanymi w sklepie. “To jest taka karma, która zapycha przewód pokarmowy i to było jedną z przyczyn śmierci tygrysa, który nie doczekał ratunku na terenie zoo” – wyjaśniła dyrektor.

Dopytywana o to, jak będą wygladały najbliższe dni tygrysów w poznańskim zoo, odparła, że będzie to ciąg dalszy walki, bo zwierzęta będą na antybiotykach. “Część z nich jest wycieńczona bardzo, widzimy te wystające kręgosłupy świadczące o tym, ile dni nie jadły i nie piły” – mówiła.

Zaznaczyła, że nie ma dokumentacji medycznej zwierząt, nie zgadzają się także zapisy dotyczące płci poszczególnych zwierząt. Wyraziła przekonanie, że skoro nie zgadza się płeć, to prawdopodobnie pozostałe dokumenty mogły zostać sfałszowane.

Transport 10 tygrysów dotarł na przejście graniczne w Koroszczynie w sobotę 26 października. Jak poinformował Główny Inspektorat Weterynarii, zwierzęta zostały wysłane z Włoch 22 października z zamiarem przewiezienia ich do Federacji Rosyjskiej (Dagestan) – zgodnie z informacją umieszczoną w dokumencie INTRA wygenerowanym przez jednostkę weterynaryjną we Włoszech.

Ciężarówka ze zwierzętami została przepuszczona przez polskie służby graniczne. Białoruskie służby graniczne odmówiły jednak wjazdu transportu na terytorium Białorusi, ponieważ przewoźnik nie miał wymaganych w tym kraju urzędowych certyfikatów weterynaryjnych wystawionych przez włoskie służby weterynaryjne. Dodatkowo kierowcy nie mieli aktualnych wiz. Transport został cofnięty do Polski, ciężarówka ze zwierzętami zaś umieszczona w terminalu w Koroszczynie. Jeden z tygrysów zdechł.

“W takich warunkach nie wiezie się zwierząt, które mają być pokazywane czy rozradzane w warunkach ogrodu zoologicznego. W takich warunkach wiezie się zwierzęta, które mogą zostać zabite, lub paść same w trakcie transportu” – mówiła w czwartek Zgrabczyńska.

“Te pierwsze klatki były ażurowe, w nich zwierzęta było widać. One zakrywały dostęp do dalszych klatek, które były wielkimi kastami – tylko i wyłącznie z fragmentami do wentylowania w których te zwierzęta nie mogły wykonać najmniejszego ruchu; nie można ich było napoić ani nakarmić. Do tych klatek nie mogliśmy się od wczoraj dostać” – dodała.

Dyrektor podziękowała w czwartek pracownikom poznańskiego ogrodu zoologicznego, którzy pomagali w ciężkiej akcji. “Jesteśmy po to, żeby ocalać, to jest sens naszego istnienia dla zwierząt” – podkreśliła Zgrabczyńska.

Zwierzęta mają spędzić w stolicy Wielkopolski kilka dni, potem trafią do azylu w Hiszpanii dzięki pomocy holenderskiego stowarzyszenia Adwokaci Zwierząt.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka powiedziała w czwartek PAP, że organizator transportu, obywatel Federacji Rosyjskiej Rinat V. został zatrzymany. Usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami.

Według śledczych Rinat V. zorganizował transport zwierząt w nieodpowiednich dla nich warunkach, nie zapewnił odpowiedniej ilości pokarmu i dostępu do wody, w wyniku czego jeden z tygrysów padł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej.

Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że o fakcie przewożenia zwierząt bez wymaganej dokumentacji weterynaryjnej zostały powiadomione włoskie służby weterynaryjne oraz Ambasada Włoch w Warszawie. (PAP)

autorzy: Rafał Pogrzebny, Daria Kania
Foto: PAP/Wojtek Jargiło

Hybrydowy wóz konny wraca na trasę do Morskiego Oka

Bóbr z Morskiego Oka zginął spadając ze Szpiglasowej Przełęczy

30 lat temu zaginęła najwybitniejsza polska himalaistka Wanda Rutkiewicz

W Legnicy powstanie fabryka produkująca nanosatelity

Śląsk zamawia 1,5 tys. biletomatów na płatności zbliżeniowe

Tramwaj imienia Alessandra Volty

Trudna sytuacja Parowozowni Wolsztyn

Diamentowa Liga na Stadionie Śląskim

Beskidy – trudne warunki na szlakach

Policja rozpoczyna sezon wodny na jeziorach Mazur i Warmii

Korona-wakacje w Niemczech

Podczas majówki będzie można jeździć na nartach na Kasprowym Wierchu

Zakończyła się akcja poszukiwawcza w Zofiówce, ostatni z górników wywieziony na powierzchnię

19 rannych w kopalni Pniówek nadal w CLO, stan jednego z nich – krytyczny

Dyngusowa bitwa wodna u franciszkanów

Śnieg poprószył w Beskidach

Limity na zwiedzanie Błędnych Skał i Szczelińca

Judosz spłonął w Skoczowie

W Rudzie Śląskiej znów bezpłatny transport dla starszych i niepełnosprawnych

W dolinach wiosennie, ale na Babiej Górze leży 1,5 m śniegu

Odzyskał głos po 12 latach dzięki innowacyjnemu zabiegowi w szpitalu w Cieszynie

13 osób zmarło po wypiciu zatrutego denaturatu, wstrzymano handel

W Parku Śląskim ma działać pole kempingowe i namiotowe

Google z zakazem reklamowania się w Rosji, bo według władz YouTube “sieje dezinformację”