Tragiczny wybuch gazu w Wojkowicach

Fot. KP PSP w Będzinie

Do wybuchu gazu w Wojkowicach doszło 23 kwietnia w godzinach popołudniowych. Zdarzenie miało miejsce w domu jednorodzinnym przy ul. Fabrycznej. Akcja ratunkowa trwała kilka godzin.

Rejonowe Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu poinformowało, że jedna osoba została poszkodowana – miało to być 80% poparzeń ciała – i została przetransportowana śmigłowcem do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Drugiej osobie udzielono pomocy na miejscu.

– Wybuch gazu miał miejsce w domu jednorodzinnym w Wojkowicach przy ul. Fabrycznej. Byli poszkodowani, ale początkowo brakowało informacji o ich stanie zdrowia. Na miejscu działały znaczne siły i środki ratownicze. Budynek został uszkodzony – przekazał PAP rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Będzinie, asp. Paweł Wolny.

Na miejscu znajdowało się 16 zastępów straży pożarnej i 29 strażaków. Eksplodowała jedna z butli gazowych, a pozostałe zabezpieczono. Dwie osoby miały wcześniej opuścić budynek, jednak ich aktualne miejsce pobytu nie było znane.

W wybuchu gazu w domu jednorodzinnym poszkodowane zostały dwie osoby. Rejonowe Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu podało, że jedna z nich – z 80% poparzeń – została zabrana śmigłowcem do specjalistycznej placówki, a druga otrzymała pomoc na miejscu.

Na miejscu działały trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach przekazała, że 54-letni mężczyzna, przebywający w budynku, doznał poważnych oparzeń i został przetransportowany do szpitala, a 76-letnia kobieta otrzymała pomoc medyczną na miejscu.

W wyniku eksplozji zawaliła się część poddasza budynku.

Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie poinformowała, że na miejscu trwały działania zmierzające do zabezpieczenia konstrukcji budynku.

dziennikzachodni.pl