
14 grudnia, w lesie w Wieprznicy, niedaleko jeziora Garczyn, znaleziono ciało mężczyzny. Odkryła je przypadkowa osoba spacerująca po lesie, która natychmiast powiadomiła odpowiednie służby. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o godzinie 9:50.
Wstępne ustalenia wskazują, że znaleziony mężczyzna to zaginiony przed ponad miesiącem 58-latek z Kościerzyny. Ciało odnaleziono w lesie w miejscowości Wieprznica, w pobliżu jeziora Garczyn. Osoba, która natrafiła na zwłoki, niezwłocznie zawiadomiła służby ratunkowe.
Na miejsce wysłano policyjną grupę dochodzeniowo-śledczą, strażaków oraz prokuratora, który objął nadzór nad dochodzeniem. Podczas oględzin wykluczono udział osób trzecich. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, której wyniki pozwolą ustalić przyczynę śmierci.
Poszukiwania 58-latka rozpoczęły się tuż po jego zaginięciu. Mężczyzna ostatni raz widziany był 10 listopada około godziny 15:00, kiedy opuścił swoje mieszkanie w Kościerzynie. Policja natychmiast podjęła działania, przesłuchując świadków i zabezpieczając nagrania z monitoringu.
W kolejnych dniach służby sprawdzały lasy wokół Kościerzyny oraz inne miejsca wskazane w trakcie śledztwa. W akcjach brali udział strażacy z OSP Łubiana i Wielki Klincz, pracownicy Nadleśnictwa Kościerzyna oraz członkowie Ochotniczego Pogotowia Poszukiwawczego. Użyto także psów poszukiwawczych oraz dronów. W ciągu kilku tygodni weryfikowano każdą otrzymaną informację i hipotezę, a mieszkańcy aktywnie wspierali poszukiwania, przekazując cenne wskazówki.
dziennikbaltycki.pl