Zmarł górnik w wyniku wypadku w kopalni Silesia

Foto: wikipedia

Górnik pracujący w podziemnej stacji materiałowej zginął w wypadku, do którego doszło minionej nocy w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach – podał Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach (WUG).

„Na stacji materiałowej na poziomie 556 metrów w trakcie załadunku materiałów górnik został prawdopodobnie przyciśnięty do obudowy” - powiedział PAP dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, zaznaczając, że to wstępne informacje, przekazane drogą telefoniczną.

Ranny górnik był przytomny, gdy transportowano go na powierzchnię, na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. O godz. 1.35 lekarz stwierdził jednak zgon poszkodowanego. Przyczyny i okoliczności wypadku będzie ustalał nadzór górniczy.

To 12. w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym, a ósma w kopalniach węgla kamiennego. Do poprzedniego śmiertelnego wypadku w polskich kopalniach węgla doszło 5 czerwca w zakładzie Knurów-Szczygłowice. Zmarł tam pracownik obsługi przenośnika ścianowego.

Najtragiczniejszym ubiegłorocznym wypadkiem górniczym było majowe tąpnięcie w kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Ponadto 20 grudnia ub. roku w czeskiej kopalni CSM Stonawa wybuch metanu zabił 13 górników, wśród nich 12 Polaków.(PAP ,autor: Krzysztof Konopka)

Comments are closed.