Policja wyjaśnia przyczynę śmierci dwumiesięcznego chłopczyka

Policja wyjaśnia przyczynę śmierci dwumiesięcznego chłopczyka w gminie Kotlin. To drugie dziecko w rodzinie, które zmarło, gdy miało dwa miesiące – przekazała w sobotę oficer prasowy jarocińskiej policji asp. sztab. Agnieszka Zaworska.

Andrzej Rembowski/Pixabay

Do tragicznego zdarzenia doszło chwilę po godzinie 8 w piątkowy poranek. Służby ratunkowe zawiadomiono o tym, że w jednym z domów w gminie Kotlin, leżący w łóżeczku dwumiesięczny chłopiec nie oddycha.

Na miejsce przyjechała karetka pogotowia; przybyły lekarz potwierdził zgon chłopca.

„Matce zapewniono pomoc psychologiczną. Zwłoki niemowlęcia zabezpieczono do sekcji zwłok w celu ustalenia przyczyny” – powiedziała Zaworska.

Do podobnej tragedii w tym samym domu doszło pod koniec września ub. roku. Wtedy służby ratunkowe wezwano do martwej dwumiesięcznej dziewczynki.

Stało się w to w czasie, kiedy matka odwiozła starsze dziecko do szkoły a niemowlę zostawiła pod opieką członka rodziny. Gdy wróciła, dziewczynka była sina, już nie oddychała.

„Wtedy ustalono, że przyczyną zgonu był bezdech, czyli tzw. śmierć łóżeczkowa” – powiedziała policjantka.

Rodzina z dwojgiem pozostałych dzieci jest pod opieką ośrodka pomocy społecznej ze względu na ubóstwo. Mąż kobiety ma założoną tzw. niebieską kartę z uwagi na znęcanie się nad rodziną.

„Wczoraj, w dniu zdarzenia, nie było go w domu. Wiadomo też, że nie było go podczas śmierci dziewczynki” – powiedziała asp. sztab. Agnieszka Zaworska. (PAP)

Radosne wieści z Wrocławia. W zoo przyszła na świat zebra Brukselka

Lekarze z Katowic usunęli ogromne guzy u 14-latki. Skrajnie trudna operacja zakończona sukcesem

Oszust podszywający się pod policjanta zatrzymany w Lublinie. Seniorka nie dała się nabrać

Tego typu kawy lepiej unikać. Nie każda działa korzystnie na organizm

Duże zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Plac manewrowy ma zniknąć

Duża akcja KAS przeciwko nielegalnemu hazardowi. Dziesiątki zatrzymanych i setki automatów zabezpieczonych

Pasażerowie promu Stena Spirit od ponad doby uwięzieni w Szwecji. Wciąż brak decyzji o wypłynięciu

Nietypowa premiera gry z językiem śląskim. „Jaka Parówa, Wariacie?” już wkrótce

Szymański zachwycił. To nie Lewandowski ani Zieliński był bohaterem meczu!

Ukryta plantacja marihuany w centrum Łodzi. Znajdowała się za ścianą garderoby

Żadnego wyroku dla lekarzy z „Listy stu”. Sprawa przedawniła się

Nowa wieża widokowa powstanie pod Poznaniem. Gmina otrzyma wsparcie finansowe

Żart o bombie kosztował Gdańszczankę wyjazd do Egiptu

Coraz więcej Polaków w wyższym progu podatkowym. Sejm rozważa zmiany

Zimowa aura znów daje o sobie znać w Beskidach. Warunki na szlakach znacząco się pogorszyły, a ratownicy GOPR wydali ostrzeżenie dla turystów

Przekroczyli granice prawa. Trzech obywateli Ukrainy wydalonych z Polski

Tragiczny wypadek w Twardej. Po zderzeniu z dzikiem auto uderzyło w drzewo

“Pożera” najwięcej prądu w domach. To 50–60% naszego zużycia

Pod Gubałówką powstaje multimedialne centrum Podhala

Wycieczkowce wracają do Gdyni. Nadchodzi długi sezon i imponujące jednostki

Schronisko Nad Łomniczką wraca do życia. Koniec wieloletniego zamknięcia

Śmiertelny wypadek w kopalni w Jankowicach. Nie żyje 42-letni pracownik

Nocna akcja ratunkowa w Lublinie. Strażacy uwolnili uwięzionego jeża

Groźne zderzenie w Ujeździe. Na ulicy Tomaszowskiej ucierpiały dwie osoby

Nowe życie dawnej cukrowni w Pruszczu Gdańskim. Historia spotyka współczesność

Jastrzębie-Zdrój wkrótce odzyska połączenie kolejowe. UE zatwierdza nowe trasy do Katowic

Kryminalni trafili pod właściwy adres. 700 porcji marihuany w mieszkaniu

Zdewastowali 171 nagrobków. Trzy osoby zatrzymane, grozi im do 8 lat więzienia

Zmarł prof. Janusz Ratajczak, wybitny śpiewak operowy i pedagog