
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Mateusza W. na dziewięć lat więzienia za napaść na policjanta. Śledztwo wykazało, że podczas próby zatrzymania, W. potrącił funkcjonariusza samochodem i uciekł. Mężczyzna miał także przy sobie nielegalną broń palną oraz narkotyki.
Zdarzenie miało miejsce w kwietniu 2023 roku, gdy policja próbowała zatrzymać 30-latka prowadzącego forda. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli, ruszył z miejsca i potrącił funkcjonariusza, a następnie zaczął uciekać. Po kilku kilometrach pościgu porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo, ale został zatrzymany.
Po potrąceniu policjant doznał lekkich obrażeń, a W. został oskarżony o usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym. W wyniku wyroku, który zapadł 11 grudnia, sąd zmienił kwalifikację czynu na czynną napaść na funkcjonariusza policji. Mateusz W. został również uznany za winnego posiadania broni palnej bez zezwolenia i narkotyków, a także za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Oprócz kary więzienia, sąd nałożył na niego zakaz prowadzenia pojazdów przez dwa lata, nakazał zapłatę odszkodowania dla pokrzywdzonego policjanta, ubezpieczyciela i Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
Sędzia uznała, że oskarżony działał z pełną świadomością, że jest zatrzymywany przez policję. Wskazała, że celem jego działania było ucieczka przed funkcjonariuszami. Chociaż prędkość pojazdu wynosiła około 18-20 km/h, nie stanowiła ona zagrożenia dla życia, ale świadczyła o chęci wyrządzenia krzywdy funkcjonariuszowi. Sędzia podkreśliła także wielokrotną karalność oskarżonego, co świadczy o jego braku refleksji i niepoprawności. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
kurierlubelski.pl