Wigilijna noc na Podhalu pełna była symboli i zakazów. Łańcuch pod stołem i moneta w wodzie miały znaczenie

Fot. Depositphotos

Na Podhalu Wigilia od pokoleń uchodziła za dzień szczególny, nasycony znaczeniami, obrzędami i ścisłymi zasadami. Każda czynność miała swój cel, a dom, domownicy i zwierzęta tworzyli jedną, nierozerwalną całość. Dawne zwyczaje góralskiej Wigilii przybliża Anna Nędza-Kubiniec, gospodyni Domu Regionalnego „Tradycja” w Chochołowie.

Poranek pod znakiem rytuałów

Wigilijny dzień rozpoczynał się bardzo wcześnie i od samego rana rządził się wyjątkowymi regułami.

– To był dzień pełen nakazów i zakazów, zupełnie inny niż wszystkie pozostałe – wspomina Anna Nędza-Kubiniec.

Po przebudzeniu domownicy obmywali twarze w misce z wodą, do której wrzucano monetę.

– Nie chodziło o bogactwo, ale o zdrowie, dobry wzrok i siłę, taką trwałą jak metal pieniądza – tłumaczy góralka.

Każdy w rodzinie miał przypisane zadania. Mężczyźni wyruszali po drzewko, najlepiej „pożyczone” od sąsiada – taka symboliczna kradzież miała przynosić pomyślność. Kobiety od świtu przygotowywały potrawy, a dzieci i młode dziewczęta zajmowały się ozdabianiem choinki.

Dom i obejście gotowe na święta

Przygotowania do Wigilii nie ograniczały się do kuchni. Trzeba było zgromadzić zapas drewna, przynieść wodę z potoka i odpowiednio zadbać o zwierzęta, by niczego im nie zabrakło w świąteczne dni.

Kiedy wszystko było gotowe, gazda wchodził do izby w sposób symboliczny, niczym gość.

– Pukał do drzwi, wnosił snopek owsa i sianko, składając życzenia – opowiada Anna Nędza-Kubiniec. To był moment rozpoczęcia właściwej Wigilii.

Stół pełen znaków i wróżb

Również przygotowanie stołu miało ogromne znaczenie. Liczba łyżek musiała odpowiadać liczbie domowników – brak którejkolwiek uznawano za zły omen. Pod obrus trafiało siano oraz moneta.

– Kto na nią trafił, temu miało się szczęścić – mówi góralka.

Pod stołem układano żelazny łańcuch, na którym domownicy opierali nogi. Miał on zapewniać zdrowie, ale przede wszystkim symbolizował jedność rodziny.

– Chodziło o to, żeby rodzina trzymała się razem jak ogniwa w łańcuchu – wyjaśnia.

Opłatek, miód i pamięć o tych, którzy odeszli

Dzielenie się opłatkiem różniło się od dzisiejszych zwyczajów. Obowiązkowo maczano go w miodzie, będącym znakiem dobrobytu i słodyczy życia. Przy stole zawsze zostawiano wolne miejsce – jednak nie z myślą o niespodziewanym gościu.

– Dawniej to krzesło było dla duszy kogoś bliskiego, kto już odszedł – tłumaczy Anna Nędza-Kubiniec. Pamięć o zmarłych była ważnym elementem wigilijnego wieczoru.

Zwierzęta także brały udział w Wigilii

Po kolacji resztki potraw oraz kolorowe opłatki zanoszono do obory.

– Wierzono, że zwierzęta też powinny świętować – mówi góralka.

Otaczano je szczególnym szacunkiem, bo tej nocy przypisywano im niezwykłe zdolności.

– Mówiono, że o północy potrafią przemówić ludzkim głosem – dodaje.

Wróżby i tajemnica nocy wigilijnej

Wigilia była również czasem wróżenia, zwłaszcza dla młodych dziewcząt. Nasłuchiwano szczekania psów, liczono pestki śliwek, zaglądano w płoty – wszystko po to, by dowiedzieć się czegoś o przyszłym mężu.

Znaczenie miały nawet płomień i dym świecy.

– Kierunek dymu mógł zapowiadać szczęście albo nieszczęście. Tych wierzeń było naprawdę wiele – podkreśla Anna Nędza-Kubiniec.

Zakończenie dnia – pasterka

Po wieczerzy rodzina szykowała się na pasterkę, kończąc dzień przepełniony symbolami i znaczeniami. Wigilia na Podhalu nie była jedynie wstępem do świąt, lecz wyjątkowym czasem wspólnoty, pamięci i wiary w niezwykłą moc tej jednej, magicznej nocy.

gazetakrakowska.pl

Czesi przestali pić piwo?

Brutalna grupa znad Warty zatrzymana. Seria ataków zakończyła się aresztowaniem

Nauczyciele ostrzegają przed protestami. W tle spór o pensje i rosnące koszty życia

UOKiK sprawdza sieci handlowe. Chodzi o nieprawidłowe promocje i wprowadzanie klientów w błąd

Podejrzany „kupujący dom” wpadł podczas oględzin. Okazał się poszukiwanym listem gończym

Hejt i przemoc w sieci to nie zabawa. Policja edukowała młodzież w Chodlu

Nadciąga ORP Huragan. Ruszyła budowa nowej polskiej fregaty wojennej

Brutalny atak nastolatków w Jaworznie. Ojciec pobity przy dziecku, sześciu młodych sprawców zatrzymanych

Duże bursztyny pojawiły się nad Bałtykiem. Plażowicze przecierali oczy ze zdumienia

Pościg na A4 za Mercedesem wartym fortunę. 30-latek zatrzymany po ucieczce przez pole

Spór o nowe regulacje narasta. Pszczelarze alarmują: chodzi o przyszłość polskiego miodu i kondycję pasiek

Pożar lasu w trudnym terenie. Strażacy użyli samolotu gaśniczego i dronów

Ciekawskie koty postawiły służby na nogi. Z mieszkania lała się woda

Uciekał przez setki kilometrów taksówkami. Zatrzymano go ze złotem, biżuterią i gotówką

Gliwice będą montować czołgi K2. Podpisano kluczowe porozumienia

„Podpisywali dokumenty po polsku, których nie rozumieli”. W Wielkopolsce zatrzymano 9 osób podejrzanych o handel ludźmi

Pomorscy strażacy wsparli akcję dla chorych dzieci. Ogolili głowy dla Fundacji Cancer Fighters

23-latek podejrzany o próbę zabójstwa partnerki. Sąd zdecydował o areszcie

Wielkie zmiany na zamku w Będzinie. Ponad 8 mln zł na nową ekspozycję, iluminację i atrakcje dla turystów

Wypadek na Konstantynowskiej w Łodzi. Samochód zderzył się z tramwajem

Zamieszki kiboli w Oławie. 14 osób zatrzymanych przed meczem

Lamborghini na targach bez zgody właściciela? Zaskakująca sytuacja na Motor Show w Poznaniu

Rekordowa zbiórka w sieci. Miliony złotych na walkę z rakiem dzięki influencerom

Jak wyglądali mieszkańcy średniowiecznego Chełma? Naukowcy odtworzyli ich twarze

Kradzież w drogerii i szybkie zatrzymanie. 20-latka wpadła pod Bełchatowem

Nagłe ochłodzenie w Polsce. Zimny front uderzy tuż przed majówką

Tragiczny wypadek na Mazurach. Dwie osoby nie żyją, auta stanęły w ogniu

Koszenie trawy może słono kosztować. Za błędy grozi nawet 500 zł mandatu

Nie żyje Andrzej Olechowski. Współtwórca Platformy Obywatelskiej miał 79 lat