
Głodne, odwodnione i pozbawione dostępu do świeżego powietrza — w takim stanie służby odebrały dziewięć psów z jednego z mieszkań w kamienicy we Wrocławiu. Odór panujący w lokalu był tak intensywny, że wyczuwalny był już na klatce schodowej.
Do interwencji doszło w sobotnie popołudnie, 3 stycznia. To, co funkcjonariusze policji oraz pracownicy schroniska zastali na miejscu, na długo pozostanie w ich pamięci. Zwierzęta przebywały w lokalu w stanie skrajnego zaniedbania — były wychudzone, poranione i wyraźnie wyczerpane.
Materiał opublikowany w mediach społecznościowych przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami – Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu pokazuje, w jak dramatycznych warunkach przetrzymywano psy. Mieszkanie było kompletnie zdewastowane — zalegały w nim śmieci, a podłogę pokrywały odchody.
Jak przekazał Paweł Noga z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, fetor unoszący się w budynku był odczuwalny jeszcze przed wejściem do mieszkania. Interweniujący podkreślają, że od dawna nie spotkali się z przypadkiem tak drastycznego traktowania zwierząt. W lokalu nie było nawet miejsca na miski z wodą, natomiast bez problemu wygospodarowano przestrzeń na dużą ilość alkoholu — puszki i butelki były starannie poustawiane na meblach i sprzęcie RTV.
Nie wiadomo, kiedy psy ostatni raz były na spacerze ani czy kiedykolwiek miały kontakt z normalnymi warunkami życia. — Te zwierzęta nie potrafią funkcjonować i nie wiemy, kiedy ostatni raz widziały trawę — przekazali pracownicy wrocławskiego schroniska, zapowiadając skierowanie sprawy na drogę sądową.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Jeśli jednak śledczy uznają, że doszło do szczególnego okrucieństwa, wymiar kary może wzrosnąć nawet do pięciu lat więzienia.
gazetawroclawska.pl