
Zgodnie z zapowiedziami synoptyków region Podhala ponownie znalazł się pod wpływem zimowej aury. W nocy spadło kilka centymetrów śniegu i opady nie ustają. Wiele tras wciąż jest zasypanych lub pokrytych błotem pośniegowym, co doprowadziło już do pierwszych zdarzeń drogowych.
Śnieg zaczął padać jeszcze przed świtem, a rano warstwa białego puchu miała miejscami nawet 5–7 centymetrów. Do tego dochodzi umiarkowany wiatr, który nawiewa śnieg na jezdnie. Choć drogowcy pracują bez przerwy, nawierzchnie szybko znów stają się śliskie i niebezpieczne.
Warunki dały się we znaki kierowcom m.in. w Leśnicy w gminie Bukowina Tatrzańska. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych, a jeden z nich wpadł jeszcze na słup telekomunikacyjny. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Do kolejnej kolizji doszło również w godzinach porannych na zakopiance w okolicach Rdzawki.
gazetakrakowska.pl