
W nocy z niedzieli na poniedziałek, 12 stycznia, w rejonie Masywu Ślęży oraz góry Radunia rozpoczęła się pilna akcja poszukiwawcza. Rodzina zgłosiła zaginięcie kobiety, która dzień wcześniej opuściła swój dom w Gniechowicach i przestała się kontaktować z bliskimi. Przełom nastąpił około godziny 2.15, gdy w Sulistrowiczkach odnaleziono jej samochód zaparkowany na leśnej drodze.
Ze względu na obawy o życie i zdrowie zaginionej natychmiast uruchomiono szeroką akcję ratunkową. Do działań skierowano policję, strażaków, ratowników GOPR oraz wyspecjalizowane grupy poszukiwawcze. Wsparciem były także nowoczesne technologie – do przeszukiwania terenu wykorzystano m.in. drony wyposażone w kamery termowizyjne oraz pojazdy terenowe.
Warunki w górach były bardzo trudne. Zalesione zbocza Ślęży i Raduni były pokryte śniegiem i lodem, a noc, niska temperatura oraz strome tereny znacznie utrudniały prowadzenie poszukiwań. Mimo to służby pracowały bez przerwy aż do rana.
Po kilku godzinach intensywnych działań nadeszły dobre wiadomości – około godziny 9.15 potwierdzono odnalezienie kobiety. Informację tę przekazały służby, a władze gminy Sobótka podziękowały wszystkim uczestnikom akcji za skuteczność i zaangażowanie, podkreślając rolę współpracy oraz użycia nowoczesnego sprzętu.
Policja przy tej okazji zwróciła się także do mieszkańców z ważnym apelem. Funkcjonariusze przypominają, by informować bliskich o planowanych wyjazdach lub nawet krótkich wyjściach z domu, utrzymywać kontakt z rodziną oraz – w miarę możliwości – korzystać z rozwiązań pozwalających monitorować stan zdrowia. Nawet krótka wiadomość może w porę zapobiec dramatycznym poszukiwaniom.
gazetawroclawska.pl