Atak nożownika w Ustce. SOP zapowiada wydalenie funkcjonariusza

Wikimedia Commons

Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który zaatakował nożem swoich bliskich w Ustce, najprawdopodobniej zostanie usunięty ze służby w trybie dyscyplinarnym. Informację potwierdził rzecznik SOP, płk Bogusław Piórkowski.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałek wieczorem w jednym z mieszkań w Ustce. 44-letni funkcjonariusz SOP zaatakował członków swojej rodziny. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła czteroletnia dziewczynka. Łącznie rannych zostało pięć osób, w tym sam sprawca – poinformowała policja ze Słupska.

Jak przekazał rzecznik SOP, wobec mężczyzny zostanie uruchomiona formalna procedura wydalenia ze służby. – Po uzyskaniu i analizie materiałów z policji oraz prokuratury rozpoczniemy działania zmierzające do jego dyscyplinarnego zwolnienia – wyjaśnił płk Piórkowski.

Podkreślił również, że funkcjonariusz posiadał aktualne badania okresowe, w tym psychologiczne, które dopuszczały go do pełnienia służby. – Brak takich badań skutkowałby natychmiastowym zawieszeniem. W tym przypadku nie było podstaw do odsunięcia go od obowiązków – zaznaczył rzecznik, dodając, że do ataku doszło podczas urlopu wypoczynkowego, gdy 44-latek przebywał poza służbą.

SOP zapewnia, że rodzinie zatrzymanego funkcjonariusza zostanie udzielona pomoc psychologiczna. Wsparcie oferowane jest także innym funkcjonariuszom formacji. – Komendant uruchomił odpowiednie procedury. Do dyspozycji jest zespół psychologów, z którego pomocy mogą skorzystać wszyscy potrzebujący pracownicy SOP – poinformował płk Piórkowski.

interia.pl

Nocna operacja nad Podlasiem. Wojsko jest w gotowości

Chwile grozy na stoku w Zawoi. 8-latka spadła z wyciągu

Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Rzecznik PiS uspokaja

Bójka na studniówce w Karpaczu. Pijany 19-latek zaatakował partnerkę i pogryzł ochroniarzy

Nowe Impulsy 2 ruszyły na Śląsku. Koleje Śląskie przyspieszają modernizację taboru

Ukraińska blokada uderza w polskie huty. Rząd apeluje do Brukseli o pilną reakcję

Dramat na warszawskim Targówku. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała. Zabarykadowany mężczyzna

Niebezpieczne rajdy po lodzie. Policja apeluje o rozwagę

Tragedia w Radomiu. Dwumiesięczne dziecko nie przeżyło nocy

Zmarła najstarsza Polka. Jadwiga Żak-Stewart miała 113 lat

Mandaty to „żyła złota” państwa? Liczby studzą emocje

Atak nożownika w Ustce. SOP zapowiada wydalenie funkcjonariusza

Gigant hotelowy w Europie ogłasza upadłość. Ma 6 obiektów w Polsce

NATO stawia na Polskę. Otwarto FORT Kraków – powstaną systemy obrony przed rojami dronów

Pędził 320 km/h po A4 i sam się nagrał. Prokuratura w Chorzowie zabezpieczyła jego auto

Pociąg staranował ciężarówkę na przejeździe. Kierowca w ostatniej chwili wyskoczył z kabiny

Zderzenie busów w Kujawsko-Pomorskiem. Dziewięć osób poszkodowanych

34. Finał WOŚP zakończony. Ponad 183 mln zł na pomoc dzieciom

Kraków wspiera Ukrainę. Kardynał Ryś wzywa do pomocy

Zawartość kartonu przed warsztatem stała się łupem złodzieja

Megamiasto na Śląsku? Projekt może wyprzedzić Warszawę i Londyn

Pociąg w ogniu po zderzeniu z autem. 300 osób ewakuowanych

Nowa plaga kradzieży w Polsce. Złodzieje tną kable do aut elektrycznych

Stawki żywieniowe w dół. Szpitale alarmują

Cyberatak na polską energetykę. Trop prowadzi do rosyjskich hakerów

Noc pożarów w Śląskiem. Jedna osoba nie żyje, setki ludzi ewakuowane

Chińska fala zalewa Polskę. Import niemal jak z Niemiec

Alarm w centrum Krakowa. Podejrzana przesyłka w urzędzie wojewódzkim

Przełom w energetyce UE i Polski. Węgiel traci pozycję