
Kopalnia KWK ROW Ruch Jankowice.
Do tragicznego zdarzenia doszło w kopalni KWK ROW Ruch Jankowice. Podczas wykonywania obowiązków służbowych pod ziemią zginął 42-letni pracownik Polskiej Grupy Górniczej.
Do tragedii doszło podczas pracy na głębokości
Wypadek miał miejsce we wtorek, 24 marca, około godziny 18 w kopalni KWK ROW Ruch Jankowice. Mężczyzna brał udział w pracach prowadzonych na głębokości około 700 metrów pod ziemią. Do zdarzenia doszło w trakcie przeładunku sekcji.
Lekarze nie zdołali uratować górnika
Ciężko ranny pracownik został przetransportowany do szpitala w Rybniku, gdzie mimo podjętej reanimacji zmarł około godziny 22. Obrażenia okazały się zbyt rozległe.
42-latek osierocił dwoje dzieci. Rodzinie zapewniono wsparcie psychologiczne, a przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej przekazali kondolencje najbliższym.
Pracował w kopalni od kilku lat
Zmarły był zatrudniony w oddziale zajmującym się pracami zbrojeniowymi i likwidacyjnymi. W kopalni KWK ROW Ruch Jankowice pracował od 2019 roku.
Tragiczne statystyki górnictwa
Jak poinformowała Polska Grupa Górnicza, był to pierwszy śmiertelny wypadek w jej kopalniach w tym roku. W 2025 roku w górnictwie węgla kamiennego doszło do 1737 wypadków, w których zginęło 12 osób.
Jednym z najtragiczniejszych zdarzeń był pożar po zapłonie metanu w kopalni KWK Szczygłowice, gdzie wielu górników zostało rannych, a część z nich zmarła w szpitalach.
dziennikzachodni.pl