
Egzaminy na prawo jazdy czekają poważne zmiany. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowymi przepisami, które mają całkowicie odmienić sposób szkolenia i sprawdzania przyszłych kierowców. Jedną z kluczowych propozycji jest likwidacja jazdy po placu manewrowym.
System bez większych zmian od lat
Obecny model egzaminowania funkcjonuje w niemal niezmienionej formie od ponad trzech dekad. Dotychczas jedną z nielicznych modyfikacji było przeniesienie parkowania z placu manewrowego do ruchu miejskiego.
Teraz jednak planowane są znacznie szersze reformy. O ich założeniach mówił w mediach minister Dariusz Klimczak, zapowiadając rychłą prezentację projektu ustawy przygotowanego w resorcie.
Koniec jazdy „po łuku”
Zgodnie z planami z egzaminów na kategorię B – czyli najpopularniejszą kategorię uprawniającą do prowadzenia samochodów osobowych – całkowicie zniknie część odbywająca się na placu manewrowym.
Zdaniem resortu takie rozwiązanie jest przestarzałe i nie odzwierciedla realnych warunków drogowych. W wielu krajach Europy odchodzi się już od tego typu sprawdzianów, a Polska zamierza pójść w tym samym kierunku.
Nowe podejście do teorii
Zmiany obejmą także egzamin teoretyczny. Planowana jest gruntowna przebudowa bazy pytań, które – według ministerstwa – nie odpowiadają realiom codziennej jazdy.
Zamiast zagadnień technicznych czy administracyjnych większy nacisk ma zostać położony na praktyczne umiejętności: ocenę sytuacji na drodze, bezpieczeństwo oraz świadome uczestnictwo w ruchu.
Dodatkowo obecna komisja odpowiedzialna za przygotowywanie pytań ma zostać zlikwidowana i zastąpiona nowym organem.
Szczegóły reformy mają zostać przedstawione w najbliższym czasie. Jeśli propozycje wejdą w życie, będzie to jedna z największych zmian w systemie egzaminowania kierowców od lat.
interia.pl