
Groźna sytuacja w Tatrach. Podczas gwałtownej burzy piorun uderzył w grupę turystów przebywających w rejonie szczytu Giewontu. Dwie osoby zostały porażone, a jedna z nich na chwilę straciła przytomność. Do akcji natychmiast ruszyli ratownicy TOPR.
Do zdarzenia doszło w czwartek po południu, gdy nad Tatrami przeszła silna burza z wyładowaniami atmosferycznymi i porywistym wiatrem. W chwili uderzenia pioruna na Giewoncie znajdowała się grupa pięciu turystów.
Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zdecydowali o użyciu śmigłowca ze względu na trudne warunki pogodowe oraz stan jednej z poszkodowanych osób. Turystka, która chwilowo straciła przytomność, została przetransportowana do szpitala.
Druga porażona osoba doznała lżejszych obrażeń. Ratownicy sprowadzili ją do Doliny Kondratowej, skąd została przewieziona samochodem terenowym do placówki medycznej. Troje pozostałych uczestników wyprawy nie odniosło obrażeń.
TOPR ponownie apeluje do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas planowania wyjść w góry. Ratownicy przypominają, że burze w Tatrach pojawiają się bardzo szybko, a eksponowane miejsca, takie jak Giewont z metalowymi łańcuchami i krzyżem na szczycie, są wyjątkowo niebezpieczne podczas wyładowań atmosferycznych.
Choć w samym Zakopanem burza nie wydawała się bardzo intensywna, wysoko w górach warunki były znacznie groźniejsze, co dodatkowo utrudniało działania śmigłowca ratunkowego.
To kolejny podobny incydent w Tatrach. Ratownicy przypominają tragiczną burzę z sierpnia 2019 roku, kiedy piorun uderzył w krzyż na Giewoncie. Zginęły wtedy cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób zostało rannych.
rmf24.pl