
Podczas sobotnich zawodów JBL Triathlon Sieraków doszło do niebezpiecznego incydentu na trasie kolarskiej w okolicach Śremu. Nieznana osoba rozsypała na jezdni setki pinezek, przez co wielu zawodników przebiło opony i straciło szanse na wysokie miejsca w rywalizacji. Doszło również do strat sprzętowych.
Eksperci podkreślają, że sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej. Przy dużych prędkościach nagła utrata kontroli nad rowerem mogła doprowadzić do groźnych, a nawet śmiertelnych wypadków.
Trener kadry juniorów w triathlonie, Filip Przymusiński, przypomniał, że podobny przypadek miał miejsce podczas zawodów Enea Ironman 70.3 Gdynia w 2021 roku. Wówczas ucierpiał m.in. wielokrotny mistrz Polski Łukasz Kalaszczyński, którego rower został poważnie uszkodzony.
Zdaniem specjalistów całkowite zabezpieczenie trasy przed takimi działaniami jest bardzo trudne. Pinezki są niewielkie i mogą zostać rozsypane w dowolnym miejscu tuż przed przejazdem zawodników. Organizatorzy mogą zwiększać nadzór nad trasą, jednak przy celowym działaniu sprawcy ryzyko podobnych incydentów nadal istnieje.
gloswielkopolski.pl