
Zdjęcie ilustracyjne.
Regularna aktywność fizyczna od lat uznawana jest za jeden z najskuteczniejszych sposobów ochrony serca. Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie British Journal of Sports Medicine sugeruje jednak, że dla osiągnięcia maksymalnych korzyści zdrowotnych potrzeba znacznie więcej ruchu, niż wynoszą obecne zalecenia.
Co ważne, nie musi to oznaczać intensywnych treningów. Równie dobrze mogą to być szybkie spacery, marsze czy jazda na rowerze.
Obecne zalecenia mogą być niewystarczające
Zgodnie z obowiązującymi rekomendacjami dorośli powinni podejmować co najmniej 150 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej tygodniowo. Do takich form ruchu zalicza się m.in. szybki marsz, bieganie czy jazdę na rowerze.
Badacze z Macao Polytechnic University wskazują jednak, że taka dawka aktywności może zapewniać jedynie podstawową ochronę układu krążenia.
Nawet 10 godzin ruchu tygodniowo
Analiza wykazała, że osoby realizujące obecne zalecenia zmniejszały ryzyko chorób sercowo-naczyniowych średnio o około 8–9 proc.
Znacznie lepsze efekty obserwowano u osób, które poświęcały na aktywność fizyczną od 560 do 610 minut tygodniowo. To około 9–10 godzin ruchu w ciągu tygodnia. Według autorów badania taki poziom aktywności może wiązać się z redukcją ryzyka zawału serca, udaru mózgu i innych chorób układu krążenia o ponad 30 proc.
Przeanalizowano dane ponad 17 tysięcy osób
Badanie objęło 17 088 uczestników, których średni wiek wynosił 57 lat. Przez siedem dni monitorowano ich codzienną aktywność fizyczną za pomocą specjalnych urządzeń noszonych na nadgarstku.
Dodatkowo uczestnicy przeszli test wysiłkowy pozwalający określić poziom wydolności organizmu, czyli tzw. VO2 max. Naukowcy uwzględnili także takie czynniki jak dieta, masa ciała, ciśnienie tętnicze, palenie papierosów czy spożywanie alkoholu.
W trakcie niemal ośmioletniej obserwacji odnotowano 1233 zdarzenia sercowo-naczyniowe, w tym przypadki zawałów serca, udarów mózgu, niewydolności serca oraz migotania przedsionków.
Osoby mniej aktywne potrzebują więcej ruchu
Badacze zauważyli również, że osoby o niższej sprawności fizycznej potrzebowały nieco większej dawki aktywności, aby osiągnąć podobne korzyści zdrowotne jak osoby lepiej wytrenowane.
Różnica wynosiła średnio od 30 do 50 minut ćwiczeń tygodniowo.
To nie zmienia obecnych zaleceń
Autorzy podkreślają, że wyniki nie oznaczają, iż obecne rekomendacje są błędne. Wręcz przeciwnie – 150 minut ruchu tygodniowo nadal pozostaje ważnym minimum dla zdrowia serca.
Eksperci sugerują jednak, że w przyszłości zalecenia mogą zostać bardziej spersonalizowane i dostosowane do indywidualnej kondycji oraz możliwości danej osoby.
Najważniejszy wniosek pozostaje prosty: każdy dodatkowy ruch ma znaczenie. Nawet regularne spacery mogą skutecznie wspierać zdrowie serca i zmniejszać ryzyko groźnych chorób układu krążenia.
gazetakrakowska.pl