
Łączenie kilku źródeł dochodu staje się codziennością dla wielu osób pracujących umysłowo. Z najnowszego badania przeprowadzonego przez rocketjobs.pl oraz justjoin.it wynika, że już 51,9 proc. przedstawicieli tej grupy wykonuje dodatkowe zajęcia poza swoim głównym etatem. Co więcej, 28,6 proc. ankietowanych przyznaje, że jedno wynagrodzenie nie wystarcza im na pokrycie kosztów życia.
Zjawisko określane mianem „polyworkingu”, czyli równoczesnego wykonywania kilku aktywności zawodowych, w coraz większym stopniu wynika z presji ekonomicznej. Problem częściej dotyczy kobiet – jedna trzecia z nich deklaruje, że nie jest w stanie utrzymać się z jednej pensji, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten jest wyraźnie niższy. Z dodatkową pracą częściej mierzą się również starsi przedstawiciele pokolenia millenialsów.
Choć kwestie finansowe dominują wśród powodów podejmowania kolejnego zajęcia, nie są jedyną motywacją. Dla blisko 30 proc. badanych dodatkowa aktywność to sposób na szybsze zwiększenie zarobków, a dla ponad jednej piątej – konieczność wynikająca z bieżącej sytuacji materialnej. Część respondentów wskazuje także na względy rozwojowe: traktują drugą pracę jako szansę na zdobycie nowych kompetencji, sprawdzenie się w innej branży lub realizację własnych pasji. Dla niektórych wysoka aktywność zawodowa jest po prostu elementem stylu życia.
Dodatkowe zajęcia nie zawsze pokrywają się z profilem głównego etatu. W ponad 40 proc. przypadków dotyczą zupełnie innej specjalizacji. Najczęściej są to obszary związane z IT i nowymi technologiami, handlem, edukacją oraz marketingiem i komunikacją.
Skala zaangażowania czasowego bywa znaczna. Czterech na dziesięciu dorabiających przepracowuje łącznie około 50 godzin tygodniowo, a niemal jedna czwarta – nawet 60 godzin. Dodatkowa praca rzadko ogranicza się do dni roboczych: prawie 80 proc. wykonuje obowiązki także w weekendy, ponad jedna czwarta pracuje podczas urlopu, a podobny odsetek – w godzinach nocnych.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że skutki takiej intensywności zależą od powodów i skali obciążenia. Umiarkowana aktywność poza etatem może sprzyjać rozwojowi kompetencji, jednak praca podejmowana z przymusu i kosztem odpoczynku zwiększa ryzyko przemęczenia, spadku efektywności czy wypalenia zawodowego. Dla pracodawców to sygnał, że oferowane wynagrodzenia, model organizacji pracy oraz ścieżki rozwoju nie zawsze odpowiadają oczekiwaniom zatrudnionych.
Polski rynek pracy coraz wyraźniej dzieli się więc na osoby, którym wystarcza jeden etat, oraz na tych, dla których dodatkowe zajęcie stało się nie wyborem, lecz koniecznością. W obliczu rosnących kosztów życia druga praca dla wielu osób jest sposobem na utrzymanie dotychczasowego poziomu życia, a dla mniejszej grupy – narzędziem realizacji ambicji i zawodowych planów.
nowosci.com.pl