
Kierowca autobusu firmy obsługującej przewozy w gminie Długołęka, nie mający dość dobrej znajomości okolicy, postanowił polegać na internetowych mapach. Niestety, prowadzący go GPS wywiódł – dosłownie tak – w pole. Autobus utknął w błocie, a na ratunek przyszli miejscowi rolnicy.
Kierowca autobusu należącego do przewoźnika “Kłosok” kończył długi dzień pracy na linii 934. Kierując się w stronę Łoziny przez Kępę pod Wrocławiem, zaczął podążać za wskazaniami nawigacji, która jednak w efekcie doprowadziła go na pole, dosłownie!
Okazało się, że droga przez Kępę jest zamknięta z powodu remontu, ale zakaz ruchu nie obejmuje autobusów. Kierowca, nie będąc świadomym prac drogowych, postanowił skorzystać z alternatywnej drogi wskazanej przez GPS. Niestety, w pewnym momencie droga utraciła swoją nawierzchnię, a kierowca próbując zawrócić, zapadł się w miękkim gruncie pola.
Akcja wydostania autobusu rozpoczęła się dopiero następnego dnia. Lokalni rolnicy zjawiły się z pomocą, używając swoich ciągników do wyciągnięcia pojazdu z błota. Podczas manewru autobus przechylił się na jedną oś, ale ostatecznie udało się go uwolnić.
Całe zdarzenie było efektem niedoświadczenia i krótkiego stażu kierowcy, który zbytnio polegał na wskazówkach nawigacji GPS. Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, mimo początkowych kłopotów.
gazetawroclawska.pl