
Zdjęcie ilustracyjne.
Ludzkie kości leżały niezabezpieczone na pryzmie ziemi powstałej w wyniku prac modernizacyjnych na toruńskim Bulwarze Filadelfijskim. Zostały zabrane po nagłośnieniu sprawy. Z informacji wynika jednak, że nie zostały zabezpieczone wszystkie i nadal są znajdowane w tym rejonie.
Reporter PAP odnalazł na toruńskim Bulwarze Filadelfijskim – na wysokości Bramy Klasztornej – niezabezpieczone kości, ceramikę i zabytkowe cegły. Wszystko znajdowało się na pryzmie ziemi, która powstała w wyniku prowadzonych na miejscu prac związanych z modernizacją bulwaru. O sprawie został zawiadomiony wojewódzki konserwator zabytków, a także jego służby.
PAP zweryfikowała z dwiema osobami zajmującymi się antropologią, jakie dokładnie szczątki znajdowały się na pryzmie ziemi, porozrzucane w różnych miejscach.
“Na podstawie otrzymanych zdjęć i filmu, z całą pewnością mogę stwierdzić, że wśród sterty kości na pewno są kości ludzkie. Wyróżniają się one dużą porowatością i delikatnością, czego brakuje w gładkich i masywnych kościach zwierzęcych. Bez trudu mogłam określić kilka kości charakterystycznych dla człowieka między innymi: kość ramieniową, łopatkę, żebro oraz kilka fragmentów kości długich” – wskazała Iwona Kurto, biolog, ekspert w dziedzinie antropologii. (PAP)