
W czwartek wieczorem w jednym z bloków w Białej Podlaskiej doszło do pożaru mieszkania. Straty wstępnie oszacowano na około 250 tys. zł. Na szczęście nikt nie zginął.
Zgłoszenie o pożarze w budynku przy ul. Łukaszyńskiej wpłynęło do strażaków przed godziną 22. Na miejsce skierowano jednostki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej. Po przybyciu służb ogień w mieszkaniu na parterze był już w pełni rozwinięty.
– Starsze małżeństwo oczekiwało na pomoc na balkonie, ponieważ zadymienie nie pozwoliło im opuścić mieszkania przez drzwi. Seniorów, oboje około 80-letnich, ewakuowali z balkonu strażacy przy pomocy drabiny, wcześniej wycinając elementy balustrady – poinformował mł. kpt. Marcin Kazimierczak, zastępca rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.
Łącznie z budynku ewakuowano 21 osób. Mieszkanie, w którym wybuchł pożar, spłonęło doszczętnie. Strażacy przekazali, że lokal nie był wyposażony w czujkę dymu, która mogłaby wcześniej zaalarmować mieszkańców o zagrożeniu i dać im więcej czasu na opuszczenie mieszkania.
Po ugaszeniu ognia i oddymieniu pomieszczeń strażacy dokładnie sprawdzili budynek przy użyciu specjalistycznego sprzętu pomiarowego. Wyniki nie wykazały zagrożenia, dlatego mieszkańcy mogli wrócić do swoich lokali.
W akcji gaśniczej uczestniczyło pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, łącznie 24 strażaków. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana.
dziennikwschodni.pl