Tańsze paliwo tuż za granicą. Mieszkańcy Podhala tankują już na Słowacji

Fot. Depositphotos

Jeszcze niedawno to kierowcy ze Słowacji przyjeżdżali do Polski, by zatankować taniej. Teraz sytuacja się odwróciła. Na wielu słowackich stacjach paliwo kosztuje nawet o ponad złotówkę mniej za litr niż na Podhalu. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy przygranicznych miejscowości coraz częściej jeżdżą tankować za południową granicę.

– Mam samochód z silnikiem diesla. Wiedziałem, że w najbliższych dniach będę jechał w słowackie Tatry, więc specjalnie poczekałem z tankowaniem i zrobiłem to dopiero po przekroczeniu granicy – mówi Tomasz, przewodnik tatrzański z Zakopanego.

Ceny w Polsce mocno skoczyły

Jeszcze niedawno paliwo w Polsce było wyraźnie tańsze niż u naszych południowych sąsiadów. Słowacy często łączyli zakupy w Polsce z wizytą na stacji benzynowej. Sytuacja zaczęła się zmieniać po napięciach na Bliskim Wschodzie. Po ataku Izraela i USA na Iran oraz blokadzie Cieśniny Ormuz ceny ropy na światowych rynkach zaczęły gwałtownie rosnąć.

W Polsce szybko przełożyło się to na podwyżki w hurtowniach paliw, a następnie na stacjach. Na początku marca ceny oleju napędowego rosły nawet o kilkadziesiąt groszy dziennie. W ubiegłym tygodniu kierowcy w Nowym Targu mogli zobaczyć na jednej ze stacji przy zakopiance aż 8,25 zł za litr diesla.

We wtorek 10 marca sytuacja nieco się uspokoiła, ale paliwo wciąż pozostaje drogie. W Zakopanem na jednej ze stacji Shell litr oleju napędowego kosztował 7,88 zł, a benzyna 95 – 6,88 zł. Na stacji BP ceny wynosiły odpowiednio 7,68 zł za diesla i 6,73 zł za benzynę.

– Człowiek nie wie, czy tankować teraz, czy czekać. Ceny zmieniają się jak na karuzeli. Najtrudniej mają firmy transportowe – dla nich to może być jeden z najcięższych miesięcy w roku – mówi Adrian, kierowca z Zakopanego.

Na Słowacji ceny bardziej stabilne

Po drugiej stronie granicy sytuacja wygląda spokojniej. Na początku marca paliwo na stacji przy autostradzie w kierunku Bratysławy kosztowało około 1,55 euro za litr oleju napędowego i 1,59 euro za benzynę 95. W przeliczeniu to około 6,6 zł za litr.

W kolejnych dniach ceny wzrosły jedynie symbolicznie – o około 3 eurocenty. We wtorek 10 marca litr diesla kosztował około 1,534 euro (około 6,53 zł), a benzyny 95 – 1,539 euro (około 6,55 zł).

Oznacza to, że kierowcy tankujący na Podhalu płacą nawet ponad złotówkę więcej za każdy litr paliwa niż na Słowacji.

Polacy jeżdżą tankować za granicę

Pracownicy słowackich stacji paliw zauważają rosnącą liczbę klientów z Polski.

– W ostatnich dniach przyjeżdża do nas coraz więcej Polaków, zwłaszcza z miejscowości położonych blisko granicy, jak Piwniczna. Mówią, że w Polsce ceny mocno wzrosły przez sytuację na Bliskim Wschodzie. U nas na razie są stabilniejsze – mówi Jan Vira, pracownik stacji benzynowej w Starej Lubovni.

Skąd taka różnica cen?

Analitycy rynku paliw nie wskazują jednej jednoznacznej przyczyny różnicy między Polską a Słowacją. Jednym z możliwych czynników może być fakt, że do niedawna Słowacja – podobnie jak Węgry – korzystała z rosyjskiej ropy transportowanej rurociągiem Przyjaźń, która była tańsza od surowca kupowanego na rynkach zachodnich.

W styczniu 2026 roku doszło jednak do ataku na rurociąg, co przerwało dostawy tego surowca. Słowacja przez pewien czas korzystała jednak z wcześniej zgromadzonych zapasów tańszej ropy. Polska natomiast w dużej mierze przeszła już na droższe dostawy z Morza Północnego, Arabii Saudyjskiej czy Stanów Zjednoczonych, przez co nie miała podobnego bufora cenowego.

Efekt jest taki, że dziś to mieszkańcy polsko-słowackiego pogranicza coraz częściej przekraczają granicę, by zatankować samochód taniej.

gazetakrakowska.pl

Nielegalna fabryka tytoniu rozbita. Straty państwa sięgają milionów złotych

Łódź chce zakazu „małpek”

Odwołany koncert Kanye West w Polsce. Politycy reagują ostro

Gigantyczna przeprawa nad Odrą coraz bliżej ukończenia. Nowy most zmieni komunikację na Śląsku

Naćpany kierowca uciekał przed policją. Prokuratura chce skazania bez procesu

Zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Trzy nieudane próby i konieczny powrót na kurs

23-latek z Lublina wpadł z narkotykami. Sąd zdecydował o areszcie

Lufthansa zawiesza połączenie Gdańsk-Monachium

Korupcyjny proceder na stacji diagnostycznej w Łódzkiem. Fałszywe badania techniczne pojazdów

Zaskakujące znalezisko w aucie. Pod kanapą zebrała się pokaźna suma

Duże ćwiczenia służb na Dolnym Śląsku. Wojsko i ratownicy pojawią się na ulicach

Problemy z płatnościami kartą w całej Polsce. Awaria systemu utrudnia zakupy

Kontrabanda na ogromną skalę. Pseudokibice wpadli z milionami papierosów

Wspólne sadzenie lasu pod Lęborkiem. Mieszkańcy i służby połączyli siły dla przyrody

Cudem przeżył wybuch w kopalni. Teraz walczy o powrót do życia i potrzebuje wsparcia

Rozbity gang w Łodzi, trudnił się napadami z bronią i nielegalnym hazardem

Akt wandalizmu w Trzebini. Sprejem zniszczono ścianę kościoła, policja szuka sprawcy

Sezon pasterski rozpoczęty w Beskidach. Owce wróciły na hale, a górale podtrzymują tradycję

Uratowany bocian wrócił w rodzinne strony. Po latach założył gniazdo niedaleko Lublina

Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Motocyklista zginął na początku sezonu

Tanie masło w sklepach. Promocja czy sprytna strategia sieci handlowych?

Awantura na dworcu w Chełmie. Agresywny 38-latek zatrzymany przez służby

Nocny atak na strażnika miejskiego w Krakowie. Sprawca zatrzymany

Wiosenny wysyp grzybów. Lasy znów pełne skarbów

Afera Zondacrypto. Klienci czekają na pieniądze, pytań przybywa

Upada fabryka żarówek w Pabianicach. Zagrożonych 700 miejsc pracy

Obowiązkowe kaski dla dzieci już od czerwca 2026. Nowe przepisy dla rowerów i hulajnóg

Pacjenci żądają „krwi od niezaszczepionych”. Lekarze alarmują: to groźny trend

36 kg narkotyków i powrót do przestępstwa