
We wtorkowy poranek, 22 lipca, w Brennej doszło do tragicznego w skutkach wypadku. 31-letni mężczyzna zginął podczas próby wjazdu minikoparką na przyczepę samochodową.
Do zdarzenia doszło po godzinie 7 na prywatnej posesji. Jak relacjonują funkcjonariusze, mieszkaniec miejscowości wjeżdżał minikoparką na lawetę podpiętą do dostawczego Iveco, gdy nagle cały zestaw zaczął się niekontrolowanie staczać w dół po stromym podjeździe. Operator maszyny nie zdołał uciec w porę i został porwany przez spadający pojazd. Całość runęła ze zbocza, co doprowadziło do śmiertelnych obrażeń.
Po wydobyciu mężczyzny natychmiast rozpoczęto reanimację, jednak mimo długiej walki o życie, lekarz stwierdził zgon.
Ze względu na trudny, górzysty teren, działania ratunkowe i dochodzeniowe były poważnie utrudnione. Śledczy gromadzą obecnie szczegółowy materiał dowodowy, który ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.
dziennikzachodni.pl