
Do zuchwałej kradzieży w sklepie jubilerskim w Limanowej doszło w piątek rano. Sprawcy zabrali złotą biżuterię o wartości blisko 600 tys. zł i uciekli samochodem. Policjanci z Limanowej i Krakowa potrzebowali zaledwie dwóch dni, aby zatrzymać osoby podejrzewane o udział w przestępstwie. Wśród czterech zatrzymanych są dwaj mężczyźni, którzy według ustaleń śledczych mieli bezpośrednio uczestniczyć w kradzieży.
Złodziej poprosił o pokazanie łańcuszka
Do przestępstwa doszło 18 września około godz. 9 w jednym ze sklepów jubilerskich w Limanowej. Do lokalu wszedł mężczyzna, który poprosił ekspedientkę o pokazanie złotego łańcuszka.
W pewnym momencie wykorzystał jej nieuwagę, sięgnął po tackę z biżuterią i wybiegł ze sklepu. Policjanci ustalili, że nie działał sam. Na zewnątrz czekał na niego drugi mężczyzna, który miał następnie odjechać ze sprawcą samochodem.
Wartość skradzionych wyrobów jubilerskich oszacowano na blisko 600 tys. zł.
Policja sprawdziła monitoring i zorganizowała blokady
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania zaraz po otrzymaniu zgłoszenia. Zabezpieczali ślady, analizowali nagrania z monitoringu i docierali do świadków, a także zbierali informacje, które mogły pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców.
Policja zdecydowała się również opublikować wizerunek jednego z podejrzewanych oraz samochodu, którym mogli się poruszać. Informacja szybko spotkała się z reakcją mieszkańców.
W powiecie limanowskim utworzono dodatkowo punkty blokadowe. Funkcjonariusze kontrolowali tam osoby i pojazdy, które mogły mieć związek ze sprawą.
Jak podkreślają policjanci, każdy sygnał przekazywany przez mieszkańców był dokładnie sprawdzany.
Cztery osoby zatrzymane w wynajętym apartamencie
Przełom nastąpił 20 września. Policjanci wkroczyli do wynajmowanego apartamentu w centrum Krakowa, gdzie zatrzymali cztery osoby.
Byli to trzej mężczyźni w wieku 40, 24 i 20 lat oraz 26-letnia kobieta. Wszyscy pochodzą z powiatu nowosądeckiego.
Wśród zatrzymanych znalazło się dwóch mężczyzn, których policjanci wskazują jako kluczowych uczestników kradzieży. Według ustaleń 40-latek miał wejść do sklepu i zabrać biżuterię, natomiast 24-latek miał pełnić rolę osoby obserwującej sytuację. Policjanci nadal ustalają, jaki był udział pozostałych dwóch zatrzymanych.
Podczas zatrzymania przez okna wyrzucano pakunki
Funkcjonariusze przeszukali apartament. Zabezpieczyli między innymi kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz złoty łańcuch, którego pochodzenie jest obecnie sprawdzane.
W trakcie policyjnej akcji zatrzymywane osoby miały również wyrzucać przez okna różne pakunki. Jak się okazało, znajdowały się w nich narkotyki.
Małopolska policja zapowiada dalsze czynności procesowe. Funkcjonariusze zamierzają również wystąpić z wnioskami o tymczasowe aresztowanie osób podejrzewanych o udział w kradzieży.
gazetakrakowska.pl

