
Policjanci zlikwidowali uprawę 22 krzewów konopi indyjskich i zabezpieczyli 300 porcji handlowych suszu marihuany. Zatrzymali w tej sprawie trzy osoby, w tym jedną ukrywającą się przed odbyciem kary więzienia.
“Kryminalni uzyskali informacje, że mężczyzna poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności ukrywa się w domu jednorodzinnym w jednej z miejscowości na terenie powiatu lwóweckiego. W budynku tym funkcjonariusze zastali 41-letniego mieszkańca tego powiatu, a po wejściu do środka wyczuli wyraźny zapach marihuany. Okazało się, że mężczyzna w zajmowanym przez siebie lokalu zorganizował uprawę ziela konopi” – powiedziała Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze podinsp. Edyta Bagrowska.
Policjanci ujawnili i zabezpieczyli 22 krzewy konopi indyjskich znajdujących się w różnych fazach wzrostu, co potwierdziło prowadzenie nielegalnej uprawy oraz zabezpieczyli susz marihuany, z którego można było uzyskać około 300 porcji handlowych. Uprawa znajdowała się ona w namiotach wyposażonych w urządzenia między innymi sterujące ogrzewaniem, oświetleniem, wentylacją, które potrzebne są do właściwego wzrostu roślin.
41-latek w trakcie zatrzymania był agresywny, szarpał i uderzał policjanta wykonującego czynności, dlatego oprócz zarzutów produkcji i posiadania znacznej ilości narkotyków usłyszał tez zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza. W sumie grozi mu do 10 lat więzienia.
“W wyniku dalszych działań policjanci w stropie, pomiędzy pierwszym a drugim piętrem, w specjalnie przygotowanej skrytce znaleźli ukrytego poszukiwanego przez nich mężczyznę. Był to 34-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego ścigany do odbycia kary pozbawienia wolności wymiarze 3 lat i 2 miesięcy oraz do ustalenia miejsca pobytu do innych czynności prawnych” – powiedziała policjantka.
Policjanci zatrzymali przebywającą również w tym budynku 32-letnią kobietę, która – jak się później okazało – posiadała rower skradziony w Jeleniej Górze 2 lata temu spod jednego z hoteli. Jego wartość to 6 tys. zł. Policjanci odzyskali skradziony jednoślad, który wkrótce wróci do właściciela. Kobieta usłyszała zarzut paserstwa, za co grozi jej do 5 lat więzienia. (PAP)