
W niedzielę 25 lutego zatrzymano wrocławskiego radnego, który pod wpływem alkoholu i być może także leków psychotropowych, zdemolował jeden z wrocławskich hosteli. Jak dowiedziała się „Gazeta Wrocławska” radny miał blisko 4 promile alkoholu we krwi!
Do zdarzenia doszło w niedzielę. Funkcjonariusze policji zostali wezwani do jednego z hoteli, gdzie miał przebywać pijany mężczyzna, który zniszczył wyposażenie jednego z lokali.
– Na miejscu zastano pijanego 43-letniego mężczyznę. Okazało się, że ma blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Ponadto znaleziono przy nim tabletki z lekami psychotropowymi. W związku z tym zatrzymano mężczyznę.
Środki psychotropowe znalezione przy mężczyźnie to klonazepam. Stosowany jest najczęściej jako środek przeciwlękowy i uspokajający lub przeciwdrgawkowy.
Podejrzany usłyszał we wtorek (27 lutego) dwa zarzuty dotyczące zniszczenia mienia na kwotę ponad kilku tysięcy złotych oraz posiadanie środków odurzających. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
O wrocławskim radnym mówiło się już w 2021 roku, kiedy to usłyszał wyrok za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad swoją żoną.
Wyrok sądu nie oznaczał, że jego mandat wygasł, tak więc radny co miesiąc pobierał dietę. Zgodnie z Kodeksem Wyborczym radny nie może bowiem pełnić swojej funkcji tylko w przypadku śmierci, utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów czy też odmowy złożenia ślubowania oraz pisemnego zrzeczenia się mandatu. Rezygnację złożył tylko z klubu Nowoczesnej w radzie miejskiej.
gazetawroclawska.pl
