
We Wrocławiu doszło do niecodziennego zdarzenia. Zaatakowany został komisariat policji. Drzwi do jednostki przy ulicy Kiełczowskiej zostały uszkodzone młotkiem. Mężczyznę, który dokonał ataku, udało się obezwładnić i okazało się, że był pod wpływem alkoholu.
Zdarzenie miało miejsce w piątek przed godziną 16:00 przy ulicy Kiełczowskiej. Sprawca został zatrzymany przez policjantów i po zbadaniu okazało się, że miał blisko dwa promile alkoholu we krwi. Straty w wyniku ataku zostały wycenione na 2 tysiące złotych, a podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności za uszkodzenie mienia. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
gazetawroclawska.pl
